ocenia Andrzej Zalega, dyrektor Departamentu Sprzedaży – Sieć Agencyjna w firmie UNIQA.
Bezpośrednia likwidacja szkód polega na tym, że ubezpieczony załatwia naprawę pojazdu z własnym ubezpieczycielem, a nie poprzez firmę ubezpieczającą sprawcę szkody. W ten sposób proces jest szybszy, a rozliczenia załatwiają między sobą ubezpieczyciele. Ubezpieczony poszkodowany nie musi w ogóle kontaktować się z ubezpieczycielem, u którego nie wykupił polisy.
W Polsce bezpośrednią likwidację szkód najpierw wprowadziło PZU (w kwietniu br.), a od czerwca oferują ją także UNIQA. W tej firmie bezpośrednia likwidacja szkody jest dostępna bezpłatnie dla wszystkich klientów, którzy mają aktywne ubezpieczenie OC.
Przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie UNIQA badania pokazały, że aż 63 proc. posiadaczy pojazdów uważa bezpośrednią likwidację szkody za dodatkową wartość, a 68 proc. badanych jest gotowych dopłacić za tę usługę 10 proc. ceny standardowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Większą skłonność do dopłaty za bezpośrednią likwidację szkody wykazują posiadacze pojazdów, którzy mają zarówno OC, jak i AC.
tłumaczy Zalega.
Dodaje, że badania wskazują, że bardziej świadomi klienci (czyli ci, którzy poza obowiązkowym OC mają też ubezpieczenie autocasco) są również wrażliwi na dodatkową usługę bezpośredniej likwidacji szkody. Zalega zwraca uwagę na to, że poza pełnymi ofertami na rynku znajdują się również inne oferty, w których używa się określenia "bezpośrednia likwidacja szkody", ale nie gwarantuje się one pełnej usługi.