Dzieci często nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, a przyswajanie teoretycznych zasad nie zawsze się sprawdza. Policjanci postawili na zajęcia praktyczna, bo te są najskuteczniejsze.

Reklama

Uczniowie patrzą, słuchają, a zapytani po takiej lekcji o to, co dozwolone, a co zabronione na drodze, odpowiadają bez namysłu, że nie wolno np. wbiegać na jezdnię ani wychodzić zza autobusu. Wiedzą również, że im większy i cięższy samochód, tym dłuższa jest droga hamowania, a kierowca często dostrzega pieszego w ostatniej chwili i już nie ma czasu na reakcję.

Zdaniem podinspektora Piotra Kostkiewicza, szefa radomskiej drogówki, takie praktyczne spotkania z dziećmi to konieczność, bo najmłodsi nauczeni bezpiecznych zachowań, pilnują potem dorosłych.

Na razie w zajęciach wzięło udział 300 uczniów ze szkół, które znajdują się przy drogach szybkiego ruchu.