Dziennik Gazeta Prawana logo

Władzy ciężko jest pozbyć się służbowych samochodów

9 września 2014, 09:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władzy ciężko jest pozbyć się służbowych samochodów
Media
We Włoszech administracja państwowa z trudem redukuje swój park samochodowy. Inicjatywa, podjęta dwa i pół roku temu, nie przyniosła dotąd znaczących rezultatów.

Zaczął w grudniu 2011 Mario Monti. Chciał, żeby państwo i jego instytucje dały przykład racjonalnego korzystania z samochodów kupionych za publiczne pieniądze. Od tamtego momentu liczba pojazdów należących do tzw. granatowej floty, do których prawo mają osoby na kierowniczych stanowiskach, zmalała tylko o jedną trzecią. Z 8619 do 5768.

Biorąc pod uwagę cały park samochodowy, a więc także pojazdy służbowe w terenie, których było wtedy ponad sześćdziesiąt tysięcy, spadek jest wręcz niewielki: zaledwie o dwanaście procent. Z 62 020 do 54 571.

Nie powiodła się podjęta przez premiera Matteo Renziego próba sprzedaży zbędnych aut między innymi w internecie. Nie znalazły one zbyt wielu nabywców, ponieważ albo były luksusowe, jak Maserati, których chciał się pozbyć resort obrony, a więc nadal drogie, albo też wyjątkowo sfatygowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj