Dziennik Gazeta Prawana logo

Na autostradzie A1 ukradł samochód z dzieckiem na tylnej kanapie

18 sierpnia 2014, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policja
Policja/Shutterstock
Wiózł je przez kilka kilometrów, a potem porzucił. Na szczęście dziewczynce nic się nie stało a 20-latek jest już w rękach policji.

Do zdarzenia doszło na jednej ze stacji paliw na autostradzie A1 koło miejscowości Olsze. Gdy kierowca subaru poszedł zapłacić za paliwo, do auta wsiadł 20-latek i uruchomił je. Zadanie miał ułatwione, gdyż właściciel zostawił w stacyjce kluczyki.

Złodziej zaczął uciekać w kierunku Gdańska, jednak zorientował się, że w samochodzie siedzi 13-letnia dziewczynka. Mężczyzna wysadził ją w okolicach Pelplina.

Później w pobliżu Swarożyna rozbił auto i zaczął uciekać na piechotę, wpadł, gdy próbował "na stopa" zatrzymać samochody. Teraz jest już za kratkami, a wkrótce usłyszy zarzuty. Policja ustala czy złodziej nie był pod wpływem narkotyków lub alkoholu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj