Rosnąca popularność aut z napędem alternatywnym wynika w dużej mierze ze spadku cen tego typu pojazdów i coraz szerszej gamy modelowej. Toyota ma dziś trzy modele wyposażone w napęd hybrydowy: priusa, aurisa i yarisa.
– wyjaśnia Robert Mularczyk z Toyota Motor Poland. –
Toyota odnotowała wzrost sprzedaży aut hybrydowych, gdy ich cena zbliżyła się do cen modeli z silnikami wysokoprężnymi. Natomiast różnica w cenie między modelami z silnikiem benzynowym i hybrydowym wynosi już tylko kilka tysięcy złotych.
mówi Robert Mularczyk.
Właściciel auta z napędem hybrydowym może liczyć na oszczędności między innymi przy wymianie tarcz i klocków hamulcowych. W hybrydzie hamowanie odbywa się częściowo przy udziale generatora, mniejszemu zużyciu podlegają więc elementy układu hamulcowego. Przy przebiegu 100 tys. km konwencjonalne auto wymaga dwukrotnej wymiany tarcz i trzykrotnej klocków, w samochodzie hybrydowym – odpowiednio jednorazowej i dwukrotnej.
Tego typu modele nie mają też sprzęgła, którego wymiana w zwykłym samochodzie jest konieczna po przejechaniu około 100 tys. km, ani alternatora i rozrusznika. Argumentem przemawiającym za kupnem auta hybrydowego jest również fakt, że samochody te mniej tracą na wartości. Po kilku latach można je więc sprzedać po wciąż atrakcyjnej cenie.
tłumaczy Mularczyk.
Marka nie zaniedbuje oferty tradycyjnych modeli. Pod koniec czerwca pojawił się w salonach zupełnie nowy Aygo, umożliwiający między innymi indywidualną modyfikację wyglądu, a w sierpniu pojawi się zmodernizowany model yarisa.