Punkty i mandaty to zbyt mało. Obecnie najczęściej stosowaną sankcją za brawurową jazdę czy omijanie na przejściu dla pieszych jest utrata prawa jazdy. Policjanci działają zgodnie z zasadą "zero" tolerancji dla piratów drogowych.

Reklama

Procedura jest jasna i opisana w kodeksie.

Jak mówi Jacek Mnich, szef mazowieckiej "drogówki", funkcjonariusze zatrzymują dokumenty, a sprawa trafia do sądu.

Z reguły decyzja jest niekorzystna dla kierowców, którzy łamią przepisy. Potwierdzają to statystyki. Tylko w czerwcu na Mazowszu sądy utrzymały w mocy aż 60 procent policyjnych postanowień o zatrzymaniu prawa jazdy. Pirat drogowy może je stracić nawet na 10 lat.