Masz samochód na firmę? To uważaj, bo urzędnicy fiskusa wytoczyli ciężkie działa przeciw osobom, którze wykorzystują prywatnie auta, mające służyć tylko prowadzaniu biznesu. Sposobem kontroli śledczy zaskoczyli wszystkich.
Niektórzy mogą żałować obietnicy złożonej fiskusowi co do używania służbowych aut wyłącznie na potrzeby firmy - donosi Puls Biznesu. Kiedy nowe przepisy w tej sprawie wchodziły w życie, doradcy podatkowi ostrzegali, że taka deklaracja to jak zaproszenie do kontroli. Wygląda na to, że skarbówka już zaczyna skrzętnie z tego korzystać.
Scenariusz działań śledczych jest prosty. Na parkingu przy supermarkecie pojawiają się przedstawiciele organów skarbowych i pieczętują drzwi aut oznakowanych w sposób pozwalający przypuszczać, że są samochodami firmowymi. Potem czekają na ich właścicieli czy kierowców - żeby sprawdzić, czy nie przyjechali na prywatne zakupy, np. z dziećmi. Takie sceny z reguły można zaobserwować w weekendy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Puls Biznesu
Zobacz
|