Dziennik Gazeta Prawana logo

Luksus w cenie standardu! Ale prawdziwa rewolucja dopiero przed nami

28 sierpnia 2013, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Luksus w cenie standardu! Ale prawdziwa rewolucja dopiero przed nami
dziennik.pl
Elementy wyposażenia aut, które przed laty były dodatkiem ekstra, z czasem stały się normą. Ale prawdziwa rewolucja dopiero przed nami – twierdzą producenci samochodów

Koncerny motoryzacyjne w pogoni za klientem prześcigają się w nowinkach, by zwiększyć sprzedaż. Zapewniają, że nowe rozwiązania nie wpływają znacząco na ceny. uważa Grzegorz Paszta z Renault Polska. Przewiduje też dalszy wzrost możliwości internetu do wspomagania kierowcy w prowadzeniu auta i rozwój seryjnych aplikacji internetowych dla kierowcy i pasażerów. Coraz większą rolę odgrywać będą też seryjne możliwości personalizacji pojazdu – indywidualnego wyglądu, barw i oświetlenia wewnątrz, zapachu, ale także np. stylu jazdy kierowcy.

Według Mariusza Nycza, szefa marketingu Volvo Auto Polska, przyszłością będą rozwiązania elektroniczne, w tym np. aktywne systemy bezpieczeństwa czy zestawy multimedialne. zapewnia Mariusz Nycz.

Dodaje, że z podobnych względów ceny praktycznie nie wzrosły przez ostatnie 20 lat, mimo że wgląd w skoroszyt zamówień z 1994 r. pokazuje, jak długą drogę pod względem doposażenia samochodów przeszły koncerny. Volvo 850 GLE z silnikiem benzynowym i manualną skrzynią biegów kosztował wtedy co prawda 758,7 mln zł (po denominacji 75,8 tys. zł), a dziś porównywalny model V70 aż 146 tys. zł. uważa Nycz. Przypomina, że obecnie bazowym silnikiem jest turbodiesel, skrzynia ma sześć biegów, a nie pięć, a wóz ma seryjnie osiem poduszek powietrznych.

W pogoni za klientem standardy wyposażenia samochodów wyśrubowały też inne koncerny. Dobrym przykładem jest model Clio, obecny na polskim rynku od ponad 20 lat. Pierwsza generacja tego modelu oferowała opcjonalne wyposażenie m.in. w blokadę zapłonu, centralny zamek, elektrycznie odsuwane szyby w przednich drzwiach, wspomaganie układu kierowniczego, przyciemniane szyby czy ogrzewanie tylnej szyby. Wszystkie te elementy znajdują się w seryjnym wyposażeniu współczesnych aut.

mówi Kinga Lisowska z MMC Car Poland. Przypomina, że dopłata za każdy z tych systemów wynosiła nawet kilka tysięcy złotych, ale już pod koniec lat 90. większość tych elementów została dołączona do zestawu podstawowego wyposażenia samochodów. Ceny nowych pojazdów wzrosły wtedy o 10–15 proc. zauważa Lisowska. Według niej stało się tak za sprawą korzyści skali. Koszt wytwarzania tych podzespołów spadł, bo większość marek rozszerzyła listę wyposażenia bazowych wersji swoich modeli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj