Do nietypowego wypadku doszło w Dębicy na Podkarpaciu. Jak informuje miejscowa policja, kierowca osobowego mercedesa pomylił tory kolejowe z drogą. Udało mu się pokonać w ten sposób kilkaset metrów, gdy z przeciwnego kierunku, na szczęście z niewielką prędkością, nadjechał pociąg towarowy.

Reklama

W skład pociągu wchodziły platformy przewożące podkłady kolejowe, a przetaczane były w ten sposób, że lokomotywa znajdowała się na końcu składu i pchała przed sobą wagony. Na początku jechał kierownik pociągu, który na widok zbliżającego się mercedesa, przekazał maszyniście polecenie natychmiastowego zatrzymania składu. Mimo hamowania pociągu, doszło do czołowego zderzenia wagonów z samochodem.

Policjanci, którzy udzielali pomocy 72-letniemu kierowcy mercedesa wyczuli od niego alkohol. Mężczyzna był tak pijany, że nie mógł utrzymać równowagi.

Okazało się, że nie tylko kierowca samochodu był pod wpływem alkoholu, ale również, Bogu ducha winien, kierownik pociągu. W jego organizmie policja stwierdziła ok. promila alkoholu.