Dziennik.pl logo

Koncern odleciał z ceną i stylem. Tak wygląda nowy król przestronności. Ma 4,9 metra, a kosztuje mniej niż Omoda, Jaecoo i Chery

dzisiaj, 05:47
Ten tekst przeczytasz w 12 minut
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 wjeżdża do Polski z ceną, która zawstydza rywali z Chin/Materiały prasowe
Oficjalna premiera i wielkie zaskoczenie. Nowy GAC GS7 cennikiem kładzie na łopatki nawet rywali z Chin. Ten rodzinny SUV ma niemal 5 metrów długości, mocny napęd hybrydowy i przestronne wnętrze z obszernymi fotelami. Polacy w 15 dni kupili 44 sztuki w ciemno. Skąd ten szał? Sprawdziłem, na co dokładnie mogą liczyć kierowcy.

Chiński gigant odkrywa karty. Polska na pierwszy ogień

Koncern GAC (czyt. dżi ej si) to jeden z gigantów chińskiego rynku motoryzacyjnego, a Polska stała się dla niego kluczowym przyczółkiem w Europie. Oferta marki z Kantonu w zaledwie rok od debiutu rozrosła się do pięciu modeli. Aion V, Aion UT i Hyptec HT to elektryki, z kolei spalinową część gamy reprezentują SUV-y Emzoom i Emkoo.

Teraz dołącza do nich 4,9-metrowy GAC GS7. Widziałem go już na żywo w centrum rozwojowym producenta w Chinach (tam występuje jako model S7), a teraz pierwszą w Polsce sztukę obejrzałem w Warszawie. Bogate wyposażenie w standardzie, przestronne wnętrze oraz cena to największe atuty nowego SUV-a. Czy to wystarczy, by ukąsić europejską i japońską czołówkę oraz chińskich rywali?

Mają rozmach. Tak wygląda nowy hit dla rodziny

GS7 w lakierze Jungle Green i na 20-calowych kołach z oponami Michelin Pilot Sport trudno odmówić elegancji. Samochód patrzy na świat przez reflektory LED, których grafika potrafi animować oczy – jak usłyszałem, GAC zdobył już homologację na to rozwiązanie w Europie. Trafnie dobrane proporcje nadwozia skutecznie maskują ponad 2,3 tony masy własnej. Wypełniając po brzegi miejsce parkingowe, nowy GAC wygląda, jakby przeskoczył o klasę lub dwie wyżej. Pod względem gabarytów gra w tej samej lidze co Audi Q7, BMW X5, Mercedes GLE, Volvo XC90 czy Lexus RX – a to daje dobre wyobrażenie o objętości tego SUV-a.

Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV

GAC GS7 to hybryda plug-in, dlatego na jego celownik z automatu trafiają największe modele koncernu Chery, czyli Omoda 9, Jaecoo 8 oraz Chery Tiggo 9. To oznacza, że zanosi się na bratobójczą walkę w chińskim segmencie wyższym. Kto wygra? Odpowiedź dadzą pierwsze testy na drodze. Zanim jednak zakręcą się koła, warto rozejrzeć się w środku.

GAC GS7 popisuje się wnętrzem. Zamszowe poduszki to standard

Dotykam wysuwanej klamki i wszystko od progu mówi, że to samochód z wyższej półki. GAC GS7 robi wrażenie wszędzie tam, gdzie liczą się doznania estetyczne. Imponuje jakością wykonania – tworzywa są porządnie spasowane i miękkie tam, gdzie należy. Mięsista, spłaszczona kierownica leży w dłoniach idealnie. Poczucie luksusu podbija brązowa tapicerka z naturalnej skóry nappa połączona z metalowymi akcentami. Do tego podsufitka, boczki drzwi, poduszki na zagłówkach i deska rozdzielcza są wykończone przyjemnym w dotyku zamszem. Miłym akcentem jest też zgrabnie zaprojektowana, chłodzona ładowarka na dwa smartfony (50 W).

Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV/Tomasz Sewastianowicz
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV

Kokpit stawia na cyfrowe interfejsy. Układ z dużym, niemal 16-calowym centralnym ekranem i umieszczonymi niżej kratkami nawiewu wprowadza nową ergonomię. Sam system multimedialny jest bardzo szybki, choć chwili przyzwyczajenia wymaga rozplanowanie menu z dużymi ikonami. To coś nowego dla każdego, kto przesiada się z aut europejskich, japońskich czy koreańskich. W poszczególnych zakładkach kryje się mnóstwo opcji, ale sytuację ratuje wyciągnięcie na pierwszy ekran najczęściej używanych funkcji. Część z nich można też przypisać do dwóch przycisków z gwiazdką na kierownicy.

GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz

Mierzy odległość w centymetrach i ma przezroczyste podwozie

Umieszczony za kierownicą cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 8,9 cala prezentuje kluczowe informacje: prędkość, dane z jazdy, wskazówki nawigacji oraz parametry aktywnych systemów wspomagających. Samochód śledzi otoczenie z imponującą precyzją – rozróżnia pieszych, rowerzystów i motocyklistów, a na wizualizacji pokazuje nawet, czy sąsiedni pojazd to osobówka, czy ciężarówka. Lista wyposażenia obejmuje m.in. adaptacyjny tempomat, system automatycznego hamowania awaryjnego, monitorowanie martwego pola oraz układy utrzymania i zapobiegania opuszczaniu pasa ruchu. Standardem jest gigantyczny, 27-calowy wyświetlacz HUD. Czujniki parkowania pracują z przodu i z tyłu, a kamery dają obraz 360 stopni – rewelacyjną funkcjonalnością jest widok przezroczystego podwozia, prezentacja kształtu przeszkody i odliczanie odległości w centymetrach. Z ciekawszych rozwiązań mamy również nagłośnienie Dolby Atmos o mocy 1640 W z 22 głośnikami (w tym wysuwanym centralnym) oraz dźwiękochłonne szyby.

Wziąłem miarkę i wszedłem do środka. Tyle miejsca GAC GS7 ma naprawdę

Nowy GAC GS7 to niezwykle przestronny samochód. Dzięki płaskiej podłodze i niemal 2,9-metrowemu rozstawowi osi miejsca jest naprawdę mnóstwo. Przy moim wzroście (186 cm) bez kłopotu i szybko znalazłem idealną pozycję za kierownicą. Fotele są obszerne, miękkie i mają długie siedziska. Ten dla kierowcy ma 8-stopniową regulację elektryczną oraz głośniki wbudowane w oparcie, a pasażera – regulację 6-stopniową. Do tego w obu rzędach dostępny jest masaż, pamięć ustawień, podgrzewanie i wentylacja.

Kiedy usiadłem "sam za sobą" w drugim rzędzie, od kolan do oparcia fotela zostało mi aż 23 cm luzu – sprawdziłem miarką. Wystarczyło, by swobodnie założyć nogę na nogę.

Wreszcie przetestowałem prawy fotel VIP-a z elektrycznie wysuwanym podnóżkiem i już wiem, jak to jest być prezydentem – na stopy, nogi i nad głową jest nieprzyzwoicie dużo miejsca. Dzielone oparcie daje się regulować (kąt odchylenia do 137°), co wręcz prowokuje do wygodnej drzemki.

Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV/Tomasz Sewastianowicz
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV/Tomasz Sewastianowicz
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV/Tomasz Sewastianowicz

Zajrzałem do bagażnika. Jest większy niż w Skodzie Superb, a pod podłogą kryje drugie dno

GS7 jest też rodzinnie pakowny. Bagażnik zapewnia 720 litrów regularnie uformowanej przestrzeni (to więcej niż Skoda Superb kombi z 690 l). Jednym przyciskiem można złożyć tylne fotele i automatycznie powiększyć pojemność do 2050 litrów. A jeśli ktoś ma coś do ukrycia, szybko schowa skarb pod podwójną podłogą w głębokiej wannie. Pakowanie ułatwia elektrycznie sterowana klapa, a praktyczności dopełniają haczyki na torby i punkty świetlne LED po obu stronach. Pojemne schowki znalazłem także w samej kabinie.

Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV

Ta hybryda ma prawie 500 KM i zasięg jak w elektryku. Ile naprawdę spala?

Pierwszy w Polsce model GAC z napędem hybrydowym typu plug-in generuje aż 496 KM mocy systemowej. Sercem układu jest turbodoładowany, czterocylindrowy silnik benzynowy 1.5/156 KM spięty z dwoma jednostkami elektrycznymi, które realizują napęd na cztery koła.

Możliwości? SUV z wtyczką ma temperament auta sportowego. Przynajmniej na papierze zachowuje się jak ekolog na dopalaczach. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 5,8 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 185 km/h.

Największym atutem napędu jest jednak akumulator o pojemności aż 35 kWh, który według producenta pozwala przejechać do 141 km wyłącznie na prądzie. Układ wspiera szybkie ładowanie prądem stałym (DC) z mocą do 110 kW – w świecie hybryd to wciąż rzadkość. Po rozładowaniu baterii średnie zużycie benzyny w cyklu mieszanym ma wynosić około 7,6 l/100 km.

GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz

Ile kosztuje GAC GS7 w Polsce? Już sprzedaje się w ciemno

Wreszcie wisienka na torcie. Nowy GAC GS7 z rocznika 2026 kosztuje w Polsce od 199 900 zł. To oznacza, że jest nawet o 20 tys. zł tańszy od rywali zza Wielkiego Muru (Omoda 9 – od 214 900 zł, Jaecoo 8 – od 214 900 zł, Chery Tiggo 9 – od 202 900 zł).

SUV jest dostępny wyłącznie w jednej, bogato wyposażonej wersji Ultra. Wybór ogranicza się do ośmiu kolorów lakieru i trzech wariantów wykończenia wnętrza. Gwarancja? Na 5 lat. Co ciekawe, w 15 dni od pokazu dla dziennikarzy w ciemno sprzedały się 44 sztuki – jeszcze przed oficjalną premierą w Polsce. Teraz rusza seria prezentacji u dilerów GAC - od 5 listopada do 9 grudnia będzie można pójść, usiąść za kierownicą, dotknąć i zdecydować.

Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV/Tomasz Sewastianowicz
Nowy GAC GS7 PHEV
Nowy GAC GS7 PHEV/Tomasz Sewastianowicz
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)
GAC GS7 wjeżdża do Polski. W Chinach ten SUV jest oferowany jako model S7 (na zdjęciu)/Tomasz Sewastianowicz
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj