Skoda Epiq - pierwsza jazda
Skoda jest na fali. Czeska marka cieszy się znakomitą rentownością, hurtowo sprzedaje Octavię i Kodiaqa, a Elroq stał się najchętniej wybieranym elektrykiem w całym portfolio koncernu VW. Nowe modele w gamie mają kontynuować dobrą passę - przyciągnąć klientów i ułatwić przesiadkę do auta na prąd.
Jednym z elementów tej ofensywy jest Skoda Epiq - mały crossover, który powstał w ramach szerszego planu grupy VW. To jeden z małych, przystępnych elektryków opracowanych na nowej, przednionapędowej platformie. Epiq został przy tym w całości narysowany zgodnie z nowym językiem stylistycznym Modern Solid, a na 4,2 m długości wygospodarowano przestronne i pojemne wnętrze. Tyle teorii, a jak jest w praktyce?
Skoda Epiq - 4,2 m i aż 475 l bagażnika
Jeszcze zanim ruszymy w drogę łatwo docenić zalety przednionapędowej konstrukcji. Brak silnika elektrycznego na tylnej osi sprawia, że kufer jest rekordowo pojemny. Przy niewielkiej długości całkowitej udało się tu wygospodarować aż 475 l na bagaże (czyli więcej niż w większej Skodzie Elroq i aż o 94 l więcej niż w Volkswagenie Golfie). Po złożeniu tylnej kanapy mamy do dyspozycji 1344 l, a pod maską znalazł się też przedni bagażnik - frunk ma 25 l, czyli tyle ile potrzebujemy, by pomieścić przewody do ładowania.
Do tego dochodzą schowki w drzwiach, podłokietniku środkowym oraz przed pasażerem - łącznie ponad 28 litrów pojemności na szpargały. Sprytnych rozwiązań jest znacznie więcej - w drzwiach mieszczą się 1,5-litrowe butelki, w bagażniku znajdziemy haczyki na torby, a uchwyt na napoje w tunelu środkowym pomaga otworzyć butelkę jedną ręką. Opcjonalny hak dźwignie nawet 75 kg, a maksymalny uciąg to 1,2 t - jak na tak niewielkiego elektryka to znakomite i bardzo "życiowe" parametry.
Jak z przestrzenią na tylnej kanapie? Epiq jest wyraźnie ciaśniejszy od Elroqa, ale krótszych na trasach nawet wysocy pasażerowie nie powinni narzekać. Miejsca nad głową jest pod dostatkiem, a doskwierać może tylko drobny deficyt przestrzeni na kolana. Oparcia tylnej kanapy są dość pionowo ustawione - wszystko w trosce o jak największą pojemność bagażnika. Rozstaw osi to 2,6 m stąd zaplanowanie kabiny nie stanowiło tu większego wyzwania. Epiq jest wygodniejszy niż spalinowy Kamiq.
Skoda Epiq z nowym systemem multimedialnym
Mały Epiq proponuje tradycyjny układ wnętrza. Deska rozdzielcza sprawia wrażenie szerokiej i solidnej - zabawa proporcjami i dominacja poziomych linii sprawia, że z miejsca kierowcy Epiq wydaje się większym autem. Logiczny układ ekranu i przycisków ułatwia obsługę - do dyspozycji mamy tu fizyczne przełączniki m.in. od wybranych funkcji klimatyzacji, układów asystujących kierowcy, a także centralnego zamka. Głośność multimediów regulowana jest dotykowo, za pomocą gładzika pod ekranem. Na interfejsie nowego systemu multimedialnego znajdziemy skróty np. do ustawiania temperatury nawiewu.
13-calowy ekran wyświetla nowy system operacyjny oparty na Androidzie. System z wyszukiwarką Google ma uporządkowane, duże kafelki i działa całkiem płynnie. W fabrycznej nawigacji znajdziemy dane Google, dzięki czemu wyszukanie konkretnego celu (sklepu, restauracji czy firmy) nie będzie stanowiło problemu.
Kabina może być wykończona jednym z trzech wariantów wykończenia. Wersja Studio to tapicerka foteli wykonana w 100% z materiałów pochodzących z recyklingu, Loft wyróżnia się świeższą kolorystyką i nową fakturą materiałów, a topowa odmiana Suite oferuje eleganckie wykończenie w odcieniu Tabora Brown. Warianty Loft i Suite wyposażono dodatkowo w oświetlenie ambientowe, które w połączeniu z ukształtowaniem kokpitu wprowadza bardzo przytulny klimat.
Tak jeździ nowa Skoda Epiq
Za kierownicą małej Skody czeka kolejna niespodzianka. Na autostradowym odcinku trasy okazało się, że Epiq jest znakomicie wyciszony. Szum wiatru nie doskwiera nawet przy 140 km/h, a odgłosy z nadkoli są porządnie wytłumione. Dopiero chropowaty asfalt sprawia, że we wnętrzu robi się trochę głośniej. W tak małym i niedrogim aucie to prawdziwa rzadkość.
Nowa Skoda chętnie reaguje na komendy kierowcy i choć układ kierowniczy jest mocno wspomagany, jego przełożenie sprawia, że Epiq jest bardzo bezpośredni i gwarantuje frajdę z jazdy na krętych drogach. Zawieszenie jest zestrojone dość sztywno - nie brakuje tu komfortu, ale nadwozie nie wychyla się zbyt mocno na łukach. Inżynierowie wykonali kawał dobrej roboty - czeski SUV jest dojrzały i stabilny zupełnie jak auto o klasę większe.
Skoda Epiq - osiągi, dane techniczne
Testowany przez nas egzemplarz cieszył również osiągami - to topowy model z 211-konnym silnikiem elektrycznym na przedniej osi. Taka moc przekłada się na przyspieszenie do 100 km/h w 7,1 s, a to z nawiązką wystarcza do jazdy małym crossoverem. Bateria o pojemności 52 kWh netto wykorzystuje technologię NMC (mniejsze warianty proponują LFP), ładuje się od 10 do 80 proc. w 24 minuty, a zasięg to 435 km. Jakie jeszcze warianty są w obecnej ofercie?
Podstawowa Skoda Epiq 35 ma 115 KM, a czas przyspieszenia 0-100 km/h wynosi równe 11 s. Akumulator 37 kWh netto ładuje się z maksymalną mocą 50 kW, a na uzupełnienie energii od 10 do 80% potrzebujemy 33 minuty. Zasięg WLTP to 310 km.
Poziom wyżej plasuje się Epiq 40 - 135 KM, 0-100 km/h w 9,8 s, akumulator 37 kWh netto, a ładowanie 10-80% w całkiem rozsądne 25 min. Zasięg w tej wersji również wynosi do 310 km.
Nowa Skoda Epiq oferuje też dwukierunkowe ładowanie - potrafi nie tylko czerpać prąd z sieci, ale też w razie potrzeby oddać jego nadmiar z powrotem do domowej instalacji (V2H) lub zasilać zewnętrzne urządzenia (V2L).
Skoda Epiq z tą ceną może namieszać
Skoda Epiq jest tańsza od chińskiego BYD i deklasuje rywali z Europy. Czesi są głodni sukcesu, a cennik dobitnie to pokazuje - obecnie do zamówienia dostępny jest wariant 55 o największym zasięgu (wyceniony na 139 600 zł), ale znamy też ceny podstawowych odmian.
Najtańsza odmiana czyli Epiq 35 trafi do sprzedaży w pierwszej połowie października 2026 roku i będzie kosztować 112 900 zł. Dla porównania, elektryczny BYD Atto 2 to wydatek minimum 113 100 zł - również w promocyjnej ofercie wyprzedaży rocznika. "Pośrednia" Skoda Epiq 40 to z kolei wydatek 122 900 zł. W praktyce, różnica między autami elektrycznymi a napędzanymi konwencjonalnie zaczyna się już zacierać...
Skoda Epiq to udane wejście do ligi małych elektryków. Paradoksalnie, największy rywal może jednak... wyjeżdżać z tego samego salonu. Skoda Elroq z roku modelowego 2027 to wydatek 156 000 zł - ale za tę kwotę oferuje większą kabinę i zasięg większy od bazowego Epiqa. Samochody dostępne u dealerów można kupić jeszcze taniej - za około 150 000 zł. Czy wewnętrzna konkurencja da się we znaki? Przekonamy się wkrótce - Skoda Epiq wjeżdża do salonów jeszcze w tym roku.
Dziennikarz i fotograf motoryzacyjny. Samochody to jego największa pasja, choć gotowanie, narty, siatkówka i koty również mieszczą się w top 5 jego zainteresowań. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, doświadczenie w tworzeniu treści zdobywał w marketingu i jako współpracownik wielu redakcji, nie tylko internetowych. W Dziennik.pl śledzi branżowe newsy, testuje motoryzacyjne nowości i służy dobrą radą dla kierowców.
