Ustawa o kierujących pojazdami (Dz.U. z 2011 r. nr 30, poz. 151 z późn. zm.) wprowadziła wiele zmian dla motorowerzystów. Oprócz podniesienia wieku, w którym można uzyskać uprawnienia do prowadzenia takich pojazdów (z 13 do 14 lat), ustawodawca zniósł kartę motorową. Zastąpił ją nową kategorią prawa jazdy: AM.

To zresztą niejedyna zmiana. Kartę motorową wydawali dyrektorzy szkół, najczęściej gimnazjów, natomiast prawo jazdy kategorii AM wydają wydziały komunikacji w starostwach. By je otrzymać, trzeba odbyć szkolenie w Ośrodku Szkolenia Kierowców i zdać egzamin. Nie muszą tego robić osoby, które mają ważną kartę motorową. Gorzej, gdy taka osoba taką kartę zgubi.

W starostwie nowej nie dostanie, bo urzędnicy mogą co najwyżej wydać dokument prawa jazdy osobie, która zdała egzamin na prawo jazdy kategorii AM według nowych zasad, albo wymienić posiadaną kartę motorową na prawo jazdy.

– No i jest kłopot. Na pewno nie będziemy podchodzić literalnie do przepisów ustawy o kierujących, bo w konsekwencji oznaczałoby to wysłanie takiej osoby na szkolenie i egzamin, co byłoby absurdalne – mówi Bartosz Pelczarski, dyrektor Wydziału Komunikacji poznańskiego magistratu.

To wiązałoby się z wydaniem ok. 250–300 zł na szkolenie, 170 zł za egzamin oraz 100,5 zł za wydanie dokumentu. Urzędnik zwraca uwagę, że taka osoba uprawnienia posiada, tylko utraciła dokument o tym zaświadczający. Zdaniem Pelczarskiego urząd powinien w ramach prowadzonego postępowania administracyjnego skontaktować się z organem, który wydał takie uprawnienia, czyli ze szkołą, albo poprosić o przyniesienie zaświadczenia od dyrektora szkoły.

– Wprawdzie nie będzie to karta motorowerowa, ale zawsze jakiś dokument potwierdzający, że młody człowiek te uprawnienia posiadał. Myślę, że na tej podstawie można wydać prawo jazdy kategorii AM.

Innego zdania jest Zbigniew Wasieczko, kierownik referatu komunikacji i transportu starostwa powiatowego w Olsztynie.

– To biała plama, bo przepisy tego jednoznacznie nie regulują, ale w takim wypadku należy odesłać do szkoły, która utracony dokument wydała. Dyrektorzy szkół już nie mogą wydawać kart motorowych, ale nie ma takiego zakazu co do wtórnika – tłumaczy urzędnik.

Kto ma rację? Według Tomasza Matuszewskiego, wicedyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, obydwa rozwiązania są prawidłowe.

– Natomiast w żadnym razie nie można skierować takiej osoby na szkolenie i egzamin – zaznacza Matuszewski.

Dlatego, jak radzi Zbigniew Wasieczko, posiadacze karty motorowej powinni jak najszybciej wymienić kartę motorową, na prawo jazdy kategorii AM.

– Wiąże się to z uiszczeniem opłaty w wysokości 100,5 zł, ale za to nie ma problemu w razie zagubienia dokumentu. Jeśli szkoły są likwidowane albo łączone, uzyskanie po jakimś czasie zaświadczenia o wydaniu w przeszłości karty motorowej może nie być łatwe – zauważa urzędnik.

– Wydawaliśmy karty motorowe od 2000 roku i do tej pory tę dokumentację przechowujemy. Ale jak długo mamy to robić, nie wiemy. Trzeba będzie się zwrócić do Archiwum Państwowego z pytaniem, kto i jak długo będzie tę dokumentację przechowywał – mówi Robert Tobiasz, dyrektor Zespołu Szkół Miejskich nr 2 w Wałczu.

Warto pamiętać, że karta motorowerowa ważna jest tylko do ukończenia 18. roku życia. Osoby, które osiągnęły pełnoletniość po wejściu w życie nowych przepisów (19 stycznia), nie będą mogły tak jak dotychczas jeździć skuterami bez uprawnień. Konieczne będzie prawo jazdy kategorii AM lub ewentualnie na motor lub samochód.

100,5 zł wynosi opłata za wydanie prawa jazdy kategorii AM