Analizatory spalin mają być nową bronią Krakowa w walce ze smogiem. Miasto przekazało policji drogowej trzy nowoczesne urządzenia, które umożliwią wyłapywanie samochodów, które zbyt mocno zatruwają powietrze. Analizatory kosztowały blisko czterdzieści tysięcy złotych.

Dzięki temu będziemy mogli zwiększyć liczbę kontroli pojazdów pod kątem jakości spalin. Do tej pory dysponowaliśmy tylko jednym takim urządzeniem - mówi komendant krakowskiej policji inspektor Janusz Barcik. 

Spaliny samochodowe są drugim, po piecach węglowych źródłem zanieczyszczenia powietrza w mieście.

Znaczna większość samochodów nie spełnia norm europejskich, albo wcale nie mają katalizatorów. Urząd miasta zobowiązał stacje diagnostyczne, aby w dokumentach o dopuszczeniu pojazdu do ruchu napisały też o kwestii spalin. Niestety nie wszystkie stację to robią i teraz przyszedł czas na powiedzenie sprawdzam tak jak w pokerze - zaznaczał Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.

Za przekroczenie norm spalin grozi 500 złotych mandatu i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego.