Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy wygrali inny przetarg. Uciekną z Polski?

10 czerwca 2011, 19:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Całonocne negocjacje z chińską firmą budującą A2 nie przyniosły rezultatów. Tymczasem COVEC z każdą godziną może być coraz mniej zainteresowana rozwiązaniem sporu w Polsce. Ma już kolejny kontrakt.

Konsorcjum COVEC wygrało przetarg na budowę lotniska na Węgrzech – dowiedziała się TVN24. Zdaniem reporterów stacji, to właśnie to zwycięstwo spowodowało "utwardzenie" stanowiska firmy w rozmowach z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Teraz firma żąda podpisania nowego kontraktu, prawdopodobnie na sumę wyższą o 200 mln złotych od dotychczasowej. GDDKiA ma czas na odpowiedź na tę ofertę do poniedziałku.

"To, że ktoś buduje za 44 proc. ceny kosztorysowej, to nie przypadek" – cytuje anonimowego eksperta TVN24. "Zysk nie jest w takiej sytuacji podstawowym celem. Liczy się opinia" – dodaje.

Jak uważają wypytywani przez dziennikarzy specjaliści, COVEC wpadł w Polsce na rynek idealnie już podzielony przez krajowych wykonawców. Miejscowi rywale błyskawicznie zidentyfikowali słaby punkt chińskiego konsorcjum: brak polskojęzycznych specjalistów, znających prawo i realia nad Wisłą. W końcu znalezienie inżynierów i podwykonawców kosztowało COVEC drożej niż firma zakładała – większość kontrahentów zdawała sobie sprawę, że współpraca z Chińczykami oznacza niechęć krajowych firm i brak zleceń w przyszłości. Sygnały o niechęci środowiska miały być – według TVN24 – na porządku dziennym.

Do tego dołożyły się również ceny materiałów budowlanych. "Cena piasku w okolicy budowanej A2 wzrosła z kilku do nawet kilkudziesięciu złotych za tonę. Sprzedawca wie, że klient ma nóż na gardle, bo gonią go terminy, dlatego nie będzie wybrzydzał" – twierdzi przepytywany przez reporterów rozmówca "z branży drogowej".

2135806-autostrada.jpg
COVEC czuje się pewniej - wygrał przetarg na budowę lotniska na Węgrzech

Gdy COVEC zorientował się, że referencje zdobędzie taniej w innym miejscu, natychmiast usztywnił stanowisko. Tym bardziej, że rząd i GDDKiA zdają sobie sprawę, że pełne odzyskanie umownych kar będzie najprawdopodobniej niemożliwe. "Banki wypłacą 130 mln gwarancji. Jednak co z resztą zapisanych w umowie 741 mln złotych? COVEC w Polsce to biurko z sekretarką. Dlatego odzyskanie pełnej sumy to mrzonka. Polska strona wie, że wyrzucenie COVEC byłoby nieodpowiedzialne. Dlatego musi negocjować" – komentuje w rozmowie z TVN24 analityk rynkowy.

2118837-shutterstock-78037468.jpg
COVEC czuje się pewniej - wygrał przetarg na budowę lotniska na Węgrzech
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj