Szef resortu rolnictwa Marek Sawicki reklamuje samochód Pasagon produkowany przez prywatną firmę DZT Tymińscy z Siemiatycz.

– Pojazd sprawdza się w rolnictwie i nie tylko, warto na niego postawić – zachwala auto Sawicki w klipie promocyjnym zamieszczonym na internetowej stronie Ministerstwa Rolnictwa. Filmik nakręcono podczas Targów Pogranicza w Siemiatyczach, gdzie Pasagon – następca samochodu dostawczego Lublin – miał przedpremierowy pokaz.

Tymińscy kupili w 2009 r. majątek produkcyjny dawnej fabryki samochodów w Lublinie, który pozostał po bankructwach Daewoo Motor Polska i spółki Intrall. – Nie mam z tym klipem nic wspólnego. Minister przyszedł na nasze stoisko z własną ekipą telewizyjną – zapewnia Zbigniew Tymiński, prezes firmy produkującej pasagona.

Faktycznie spot zrealizowała ekipa filmowa Ministerstwa Rolnictwa. – Mam zespół, który przygotowuje relacje z moich spotkań i wyjazdów – tłumaczy „DGP” minister Sawicki. Resort nie potrafił wczoraj odpowiedzieć na pytanie, ile kosztował film pokazujący Pasagona. „DGP” ustalił, że za podobny materiał zlecony agencji reklamowej producent auta musiałby zapłacić prawie 4 tys. zł.

Dlaczego minister Sawicki sfinansował tę produkcję? – Nie wstydzę się promować polskich produktów – tłumaczy szef resortu rolnictwa. Ale jego działalność filmowa budzi kontrowersje. – Ministerstwo Rolnictwa nie powinno się zajmować promocją konkretnego produktu – mówi Grażyna Kopińska, dyrektor Programu przeciw Korupcji Fundacji im. Stefana Batorego. Jej zdaniem materiał byłby uzasadniony, gdyby promował np. unijne fundusze przeznaczone na modernizację maszyn dla rolników.