Jak powiedział Kamil Tomaszczuk z zespołu prasowego podlaskiej policji, w nocy funkcjonariusze zatrzymali auto do rutynowej kontroli drogowej. Po sprawdzeniu w bazie danych okazało się, że samochód został skradziony w Holandii i należy do tamtejszej policji.

Litewskie tablice rejestracyjne auta zostały skradzione na Litwie, w bagażniku samochodu były też tablice francuskie, stąd podejrzenie, że do przejazdu przez kolejne kraje były używane różne tablice.

Zatrzymany 19-letni kierowca, Litwin, nie miał żadnych dokumentów wozu ani prawa jazdy. Przyznał policjantom, że w ostatnim czasie nie udało mu się zdać egzaminu na prawo jazdy. Trafił do aresztu.