Dziennik.pl logo

Nowa Mazda wygląda obłędnie. Klienci zamawiają w ciemno

22 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/dziennik.pl
Mazda CX-6e wjeżdża do salonów. Najnowszy SUV wygląda obłędnie, ma 4,85 m długości i minimalistyczne wnętrze z ekranem, którego nie widzieliśmy jeszcze w żadnej Maździe. Cena? Japońska nowość celuje w specyficzne grono klientów.

Mazda CX-6e - pierwsza jazda

Bastion spalinowych silników upada? Takie stwierdzenie byłoby trochę przesadzone, bo jednostki benzynowe i diesle w gamie Mazdy trzymają się pewnie, ale nawet japoński producent znany z zamiłowania do podążania własnymi ścieżkami, wprowadza do oferty już drugi elektryczny model. Podobnie jak Mazda 6e, elektryczny SUV to owoc bliskiej współpracy z chińskim Changanem, a auto powstaje w chińskiej fabryce.

Nie jest to jednak kopia istniejącego modelu z Państwa Środka - za projekt nadwozia i wnętrza odpowiadają Japończycy. Gdzie jeszcze widać rękę takumi, a w jakich miejscach "made in china" daje o sobie znać? Sprawdziliśmy Mazdę CX-6e podczas pierwszych jazd. Wiemy, jaki jest SUV, którego całkowicie w ciemno zamówiło w Polsce już kilkudziesięciu klientów.

Mazda CX-6e - taki jest nowy SUV Mazdy

Efektowne nadwozie ma 4850 mm długości, a rozstaw osi wynosi pokaźne 2902 mm - więcej niż w modelach CX-60 i CX-5. Opływowa sylwetka bardzo zgrabnie ukrywa, że pod karoserią kryją się chińskie rozwiązania - elektryczny SUV wygląda jak auto studyjne i bezsprzecznie pasuje do całej rodziny modelowej Mazdy. Aerodynamiczne rozwiązania, które kierują powietrze między panelami nadwozia zastosowano m.in. z przodu, nad mocno opadającą maską i na słupku C. Duże, 21-calowe felgi są opcjonalne, ale nie wydają się tu wcale przesadzone. Gładkie powierzchnie robią wrażenie, zwłaszcza na żywo. Lampy? Zarówno z przodu jak i z tyłu są bardzo wąskie. CX-6e prezentuje się zjawiskowo.

Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński

We wnętrzu - ciąg dalszy minimalistycznego stylu. Deska rozdzielcza, tunel środkowy i boczki drzwi zostały narysowane całkiem zgrabnie, choć niemal absolutny brak fizycznych przycisków to coś, czego nie spodziewaliśmy się po Maździe. Nie ma tu również cyfrowych zegarów - wskazania możemy obserwować na ekranie head-up oraz w małej sekcji wyświetlacza umieszczonego na desce rozdzielczej. Ten jest ogromny, panoramiczny i... trochę bez sensu. Znaczna część ekranu sięga bowiem na połowę kokpitu "należącą" do pasażera. Niestety interfejs jest w tej kwestii praktycznie bezużyteczny - obecność tak szerokiego wyświetlacza nie daje tu niemal żadnych przydatnych możliwości. Wszystko ukryte jest pod jedną taflą szkła i stanowi jedną matrycę - nie ma tu możliwości zaciemnienia panelu przed pasażerem by ten mógł np. oglądać film podczas jazdy. Z prawego przedniego fotela możemy tylko ustawić cel w fabrycznej nawigacji lub wybrać źródło dźwięku.

Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński

Mazda CX-6e - duże wnętrze, dwa bagażniki

Interfejs systemu multimedialnego jest dość zawiły - kierowcy, którzy mieli do czynienia z chińskimi autami odnajdą się raz-dwa, ale dotychczasowi klienci Mazdy... już niekoniecznie. Sterowanie praktycznie wszystkimi funkcjami odbywa się z pomocą ekranu, włączając w to ustawianie lusterek bocznych czy odsłanianie rolety szklanego dachu. A jeśli mówimy już o lusterkach - w bogatszej (z dwóch dostępnych) wersji wyposażenia standardem są cyfrowe lusterka z ekranami umieszczonymi w boczkach drzwi. Nie ma możliwości rezygnacji z tej opcji na rzecz lusterek tradycyjnych.

Wnętrze gwarantuje za to mnóstwo przestrzeni w pierwszym i drugim rzędzie siedzeń. Można tu rozsiąść się naprawdę wygodnie, a siedzenia są całkiem wygodne i elektrycznie ustawiane już w standardzie. Bagażnik to zupełnie inna kwestia - zaledwie 363 litry przy takich wymiarach zewnętrznych to wyjątkowo skromny wynik. Sytuację częściowo ratuje frunk - przedni kufer mieści około 80 l - nie włożymy do niego kabinówki, ale przewody do ładowania i garść drobiazgów bez kłopotu wejdą pod maskę.

Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński

Jedną z kluczowych zalet jest wyciszenie. Kabina została rewelacyjnie odizolowana od szumów powietrza i hałasów dobiegających z nadkoli. Cisza panuje tu nawet przy prędkościach autostradowych, co sprawdziliśmy na niemieckich odcinkach bez ograniczeń prędkości. Grube, klejone szyby boczne, dopracowana aerodynamika i hojnie użyte materiały dźwiękochłonne dały znakomity efekt.

Mazda CX-6e - moc, osiągi, dane techniczne

W gamie CX-6e występuje jedna wersja napędowa - z 258-konnym silnikiem i napędem na tylną oś. Elektryk magazynuje energię w baterii LFP umieszczonej pod podwoziem, a jej pojemność to 78 kWh. Taki zapas energii daje 484 km zasięgu wg WLTP (lub 468 km z 21-calowymi felgami) - nie jest to spektakularny wynik, bo plasuje Mazdę w okolicach wersji bazowych konkurentów. Maksymalna moc ładowania wynosi 200 kW, co w aucie z 400-woltową instalacją jest dobrym wynikiem, ale czas ładownia 10-80% na poziomie 24 minut zapowiada raczej przeciętną krzywą mocy ładowania. Ogniwa LFP można za to śmiało ładować do 100% bez znacznej utraty żywotności.

Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński

Osiągi? CX-6e rozpędza się do setki w 7,9 s - na papierze sprint wypada więc nieźle, choć podczas jazdy Maździe brakuje mocniejszego "kopa" - reakcja na gaz jest wręcz leniwa. O ile w domyślnym trybie jazdy można byłoby to tłumaczyć lepszym komfortem, tak w trybie sportowym, CX-6e powinna odpowiadać na komendy kierowcy w dużo ostrzejszy sposób.

Dobra wiadomość jest taka, że nowa Mazda nie prowadzi się też w sposób typowy dla aut chińskich. Japończycy mieli decydujący głos w sprawie zestrojenia podwozia - jest sztywne i sprężyste w typowy dla Mazdy sposób. Komfort jazdy jest znośny, szczególnie biorąc pod uwagę, że jeździliśmy na 21-calowych felgach. Brakuje za to zwrotności - samochód nie wykorzystuje tylnonapędowej architektury bo średnica zawracania to aż 12 m.

Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński

Tyle kosztuje Mazda CX-6e

Pierwsi klienci kupili Mazdę CX-6e w ciemno, bez oglądania auta na żywo. Importer chwali się zebranymi zamówieniami i podkreśla, że około 50 wpłaconych zaliczek zabezpiecza wyłącznie klienckie kontrakty - z autami demonstracyjnymi w sieci dealerskiej wynik będzie jeszcze wyższy. Większość kierowców decyduje się na bogatszą wersję wyposażenia i kolor Nightfall Violet - to spora niespodzianka, bo CX-6e jest pierwszym od wielu lat modelem, w którym flagowy Soul Red Crystal nie przoduje już w zamówieniach. Czyżby elektryczny SUV przyciągnął do marki zupełnie nowe grono odbiorców?

Cena elektryka startuje z poziomu 206 100 zł. Dotyczy wersji wyposażenia Takumi, która w standardzie ma już praktycznie wszystko, oprócz większych felg, cyfrowych lusterek, tapicerki w kolorze biało-fioletowym oraz lepszego oświetlenia ambientowego. Droższy wariant to Takumi Plus, wyceniony na 219 000 zł. Wszystkie odmiany w standardzie mają też funkcję V2L, pompę ciepła i ładowarkę pokładową o mocy 11 kW.

Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Mazda CX-6e
Mazda CX-6e/Maciej Lubczyński
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Maciej Lubczyński
Maciej Lubczyński

Dziennikarz i fotograf motoryzacyjny. Samochody to jego największa pasja, choć gotowanie, narty, siatkówka i koty również mieszczą się w top 5 jego zainteresowań. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, doświadczenie w tworzeniu treści zdobywał w marketingu i jako współpracownik wielu redakcji, nie tylko internetowych. W Dziennik.pl śledzi branżowe newsy, testuje motoryzacyjne nowości i służy dobrą radą dla kierowców.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNowa Mazda wygląda obłędnie. Klienci zamawiają w ciemno »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj