Wykonawcy liczą straty na inwestycjach drogowych i domagają się dodatkowych pieniędzy. Wszystko przez duży wzrost cen materiałów i robocizny. Nierzadko o kilkadziesiąt procent na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Ministerstwo Infrastruktury od lat przekonują, że waloryzacja jest możliwa tylko w ograniczonym zakresie. Tymczasem, jak wynika z opublikowanej w ubiegłym tygodniu opinii UZP, radykalny wzrost cen może stanowić podstawę do aneksowania umów.

GDDKiA i MI zwracają uwagę, że opinia nie uwzględnia możliwości obcięcia nam środków unijnych, co według nich grozi Polsce w przypadku uwzględnienia roszczeń przedsiębiorców. Ci ostatni przestali już liczyć na renegocjowanie niekorzystnych dla nich kontraktów i idą do sądów. Nadchodzi fala pozwów. Firmy nie mają innego wyjścia – muszą walczyć o swoje. Według mnie jest bardzo duża szansa, że wygrają - ocenia Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWY WYDANIU DGP>>>