"Przywrócono normalny ruch pojazdów na trasie A2 na wysokości Brwinowa. Brak utrudnień związanych z wcześniejszym protestem w tym miejscu" - poinformowała KSP na Twitterze.

Reklama

Na autostradzie A2 na odcinku Łódź – Warszawa na wysokości Brwinowa od rana trwał protest kilkudziesięciu rolników z ruchu AGROunia, którzy zablokowali drogę, domagając się m.in. odszkodowań za wybite świnie w związku z walką z wirusem ASF.

Około godz. 15 rolnicy ogłosili zakończenie protestu. Podczas blokady samochody jadące w kierunku Warszawy były kierowane na objazd poprowadzony drogą serwisową, która została otwarta na MOP Brwinów. Rozchodzimy się. Nie będziemy uprzykrzać życia kierowcom - powiedział w środę po południu lider ruchu AGROunia Michał Kołodziejczak, ogłaszając zakończenie protestu.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski rozmawiał z protestującymi. - Mam (wasze) postulaty, mam tyle czasu ile chcecie, możemy rozmawiać tutaj lub w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Brwinowie - powiedział minister. - Na wszystkie pytania i wątpliwości mogę rozmawiać - mówił minister. Poinformował, że o godzinie 11 rozpoczyna się w Sejmie posiedzenie komisji rolnictwa, na której szczegółowo będzie omówiona sprawa afrykańskiego pomoru świń.

- Jestem rolnikiem, a nie urzędnikiem, jestem rolnikiem, który został ministrem rolnictwa po to, by te problemy rozwiązać - dodał. - Prowadzę rozmowy ze wszystkimi grupami rolników, którzy chcą rozmawiać - zapewnił.

Reklama

Rzecznik KSP podkomisarz Sylwester Marczak powiedział, że "wszystkie samochody zostały skierowane na objazdy, ruch został rozładowany. Samochody stojące na wysokości Brwinowa należą do protestujących."

Reklama

Na autostradzie A2 na odcinku Łódź – Warszawa, na wysokości Brwinowa, trwał protest rolników - droga była zablokowana. Samochody jadące w kierunku Warszawy kierowane są na objazd poprowadzony drogą serwisową, która została otwarta na MOP Brwinów. - Jest to niezarejestrowany protest rolników. Na miejscu są policjanci i legitymują osoby biorące udział w tym spontanicznym zgromadzeniu oraz starają się udrożnić ruch - poinformowała z kolei Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.

- Dlaczego taka droga? Bo taka jest skala problemu. Droga jedna z najważniejszych w kraju. Problem też duży, więc nie będziemy blokowali dróg lokalnych swoim sąsiadom czy kolegom - powiedział RMF.FM jeden z organizatorów Michał Kołodziejczak. Pytany, jak długo będzie trwał protest, odpowiada tylko że do skutku, a to oznacza, że nie skończy się on szybko. - Żądamy, żeby przyjechał do nas premier Morawiecki. Przekażemy postulaty i oczekujemy ich spełnienia - mówili rolnicy.


Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/fakty/news-protest-na-a2-w-pruszkowie-kierowcy-utkneli-w-korku,nId,2727480#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Do sprawy odniósł się Jacek Sasin. - Minister rolnictwa powinien pilnie wyjaśnić sprawę protestu rolników na autostradzie A2 - powiedział przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Dodał, że "być może są jakieś problemy, które leżą u podstaw tego protestu i to zostanie wyjaśnione. Natomiast mamy do czynienia z ruchem, który nie ukrywa swoich aspiracji, również politycznych. Chce budować pozycję polityczną, również poprzez tego typu protesty i to również trzeba wziąć pod uwagę".

Zaznaczył, że rząd przeznaczył "rekordowe" środki na pomoc rolnikom dotkniętym m.in. afrykańskim pomorem świń (ASF) czy suszą.

Tymczasem w wyniku zderzenia dwóch samochodów ciężarowych z samochodem osobowym doszło do blokady jednego pasa jezdni A2 między Konotopą a Brwinowem w przeciwnym kierunku, czyli w stronę Poznania.