Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakręt grozy w Sułkowicach. Samochody wbijają się w dom dwa razy w miesiącu

17 kwietnia 2015, 17:52
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zakręt grozy w Sułkowicach. Samochody wbijają się w dom dwa razy w miesiącu
Marcin Ćwiertnia
"Minęły 22 lata, odkąd mimowolnie uczestniczę w tych zdarzeniach. Nie jestem w stanie podać konkretnej liczby wypadków. Pamiętam, że około 50 razy dzwoniłem na 112" - mówi dziennik.pl Marcin Ćwiertnia, mieszkaniec domu w miejscowości Sułkowice. Domu, w który od dwóch dekad wbijają się samochody wypadające ze zdradliwego zakrętu.

Sułkowice - miejscowość w Małopolsce, ok. 30 km od Krakowa w stronę południowej granicy Polski. Marcin Ćwiertnia mieszka w domu przy ulicy Partyzantów w biegu drogi wojewódzkiej nr 956, która w tym właśnie miejscu układa się w zakręt. Bardzo pechowy zakręt - zarówno dla kierowców, jak i dla mieszkańców domu.

Dom Marcina stoi po wewnętrznej stronie łuku, z którego średnio dwa razy w miesiącu wypada hamujący z piskiem opon samochód i uderza w ścianę budynku, wpada do rowu tuż pod oknami lub dachuje do ogrodu.

- relacjonuje nasz rozmówca.

Marcin Ćwiertnia uważa, że przyczyną tych zdarzeń jest zbieg kilku okoliczności. Wśród nich wymienia wyprofilowanie zakrętu, który w połowie traci nachylenie, oraz opady wypłukujące ziemię na drogę (brak rowów melioracyjnych).

- mówi.

Stan podwyższonej gotowości przerywany co jakiś czas piskiem opon i hukiem uderzenia na tyle wpisał się w życie rodziny Ćwiertniów, że uznają go za codzienność. Pod ręką mają przygotowany zestaw ratunkowy, z którym wybiegają na pomoc poszkodowanym.

- opowiada Marcin.

Zakręt nie wybiera

Z jego relacji wynika, że przekrój społeczny ludzi wypadających z zakrętu jest bardzo szeroki. Od młodych kierowców, którzy ledwo odebrali prawo jazdy, przez ludzi w sile wieku - kobiety i mężczyzn - na zawodowych kierowcach kończąc. Ale wszyscy razem reagują identycznie.

7666569-09-4fbaqvc.jpg
"Parkując pod domem trzy razy skasowano mi samochód, raz motocykl i raz mnie" - mówi Marcin Ćwiertnia

- zauważa mieszkaniec Sułkowic.

Z biegiem czasu Marcin Ćwiertnia nabrał sporego doświadczenia w kierowaniu ruchem, tłumaczeniu angielskiego policji i… kłóceniu się ze zbiegowiskiem "kibiców".

- opisuje.

Ile ten stan jeszcze potrwa?

Mieszkańcy domu przy pechowym zakręcie składali skargi, zażalenia, prośby i zapytania do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie.

7666115-04-v7xrytw.jpg
Barierki, oddzielające dom rodziny Ćwiertniów od ulicy, były już wymieniane dziesięć razy

mówi Ćwiertnia.

Do tego czasu sposobem na "latające samochody" mają być ustawione przez ZDW znaki tzw. sierżanty: ograniczenie prędkości, ostrzeżenie o wypadkach i śliskiej nawierzchni.

- zwierza się Marcin. Jego sypialnia wychodzi na zakręt.

7666455-13-6ht3zai.jpg
Apteczka, trójkąt, gaśnica, kamizelka odblaskowa oraz klucze do odpinania akumulatorów - to zestaw ratunkowy rodziny Ćwiertniów z Sułkowic
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj