- – mówi w „Kontrwywiadzie” w RMF FM Jacek Rostowski, minister finansów. I jednym tchem dodaje: - .
Na pytanie, czy od dzisiaj przyłącza się w takim razie do akcji kolegów ministrów: "zero złotych z fotoradarów dla Rostowskiego", odpowiada: -
Na razie jednak przez większość kojarzony nadal będzie z akcją fotoradarową, która rozgrzała Polaków do białości. Wszystko za sprawą zapowiedzi rządu, który chce, by w tym roku do budżetu trafiło 1,5 mld zł z fotoradarowych mandatów (w 2012 r. było to 30 mln zł). Opozycja program poprawy bezpieczeństwa na drogach już nazywa rządowym programem wymuszania haraczu.
Rostowski dopytywany, na ile historia fotoradarowa to jego dzieło, opowiada tylko: - – przekonuje.
Według danych policji w 2012 r. na drogach doszło do 36,5 tys. wypadków; zginęło w nich 3,5 tys. – osób, a 45 tys. zostało rannych. Liczba zabitych była najniższa od 1989 r.