Smak rozdrażnił koncept cross coupé pokazany pół roku temu na salonie w Szanghaju. Teraz na show w Los Angeles Audi zaserwowało nam studyjny cross cabriolet. Ta dziwna konstrukcja zdradza wygląd Q5, czyli nowego audi w klasie kompaktowych SUV-ów.

Reklama

Prototyp wykorzystuje podzespoły techniczne modeli A4 i A5. Auto ma 4,62 m długości, 1,91 m szerokości i 1,63 m wysokości. To wystarczający metraż by pomieścić najdziwniejsze pomysły. Przecież do tej pory nie spotykaliśmy 4-miejscowego kabrio w wersji delux, którym można pojechać na skróty…

Trzeba tylko wcisnąć guzik a komputer zwiększy prześwit nawet o 40 mm. Jest też stała kontrola amortyzacji - strzeże stabilności auta i dba o komfort jazdy (rozwiązanie znane z Q7).

Pod podłogą pracuje napęd quattro - normalny podział momentu to 40 proc. przód i 60 proc. tył. W razie potrzeby do 65 proc. niutonometrów może trafić na przednią oś, na tylną do 85 proc. Efekt? Zapowiadają fenomenalną przyczepność i ratunek na wertepach.

Pomarańczowa karoseria kryje najczystszy diesel świata - przynajmniej tak twierdzi Audi. To trzylitrowe TDI - moc 240 KM i 500 Nm momentu obrotowego. Silnik już dziś spełnia normę emisji spalin Euro6, która zacznie obowiązywać dopiero w roku 2014.

Osiągi? Sportowe. Prototypowy cross cabriolet rozpędza osiem biegów skrzyni automatycznej. Dzięki nim auto powinno przyspieszać do 100 km/h w 7,2 sekundy. Prędkość maksymalna 240 km/h. Spalanie - średnio tylko 7,3 l oleju napędowego na setkę.

Na koniec ciekawostka - do budowy swojego prototypu Audi zaprosiło firmy Google i Bang&Olufsen. Właśnie one wspólnie stworzyły system multimedialny z nawigacją satelitarną korzystającą z Google Earth i wysokiej klasy nagłośnienia. Dzięki temu wystarczy kliknąć by słuchać radia… internetowego.

Tyle futurystyczny cross cabriolet quattro. Produkcyjną i mniej odlotową wersję nowego audi Q5 poznamy we wrześniu przyszłego roku.