Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że ubiegłym roku mężczyźni spowodowali 19 313 wypadków drogowych, w których zginęły 1904 osoby, a ponad 23,2 tys. osób zostało rannych. Dla porównania w tym samym czasie kobiety prowadząc pojazdy spowodowały 6 060 wypadków, w których zginęło 267 osób, a prawie 7,5 tys. zostało rannych.

Reklama

Statystycznie, w 2019 roku w prawie co 10 wypadku spowodowanym przez mężczyzn ginął człowiek. W tym samym okresie śmiercią kończył się prawie co 23 wypadek, którego sprawczyniami były kobiety.

Podobnie sytuacja przedstawiała się w roku 2018. Wtedy mężczyźni spowodowali 20 386 tys. wypadków, w których zginęło 1 875 osób. Kobiety natomiast były sprawczyniami 6 124 wypadków, w których zginęły 303 osoby.

Mężczyźni znacznie częściej są sprawcami nie tylko wypadków drogowych, ale również kolizji. W ubiegłym roku doprowadzili oni do ponad 259 tys. takich zdarzeń drogowych, zaś w roku 2018 kolizji spowodowanych przez mężczyzn odnotowano ponad 256 tys. Dla porównania kobiety w roku 2019 spowodowały ponad 85 tys. kolizji, zaś rok wcześniej niewiele ponad 84 tys. Przy czym podkreślić należy, że dane którymi dysponuje Komenda Główna Policji nie obejmują liczby przejechanych kilometrów przez obie grupy kierowców.

- Te dane potwierdzają nasze obserwacje, a więc to, że to mężczyźni maja tzw. cięższą nogę. Jeżdżą bardziej ofensywnie, dynamicznie, z przekonaniem że do wypadku nie dojdzie. Stąd skutki tych zdarzeń są takie, a nie inne, czyli bardziej tragiczne - mówi podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Z danych resortu infrastruktury (według stanu na 2 grudnia 2019 r.) wynika, że wydane i ważne prawa jazdy w Polsce ma ponad 13,4 mln mężczyzn i prawie 9,4 mln kobiet.

W ubiegłym roku, według wstępnych jeszcze danych policji, ale obejmujących wypadki spowodowane zarówno przez kierujących jak i pieszych, na polskich drogach miało miejsce 30 136 wypadków, czyli o 1 538 mniej niż w roku 2018. Zginęło w nich 2 897 osób, czyli o 35 osób więcej. Rannych zostało 35 292 osoby, czyli 2 067 osób mniej niż w roku 2018. O ponad 6 tys. wzrosła liczba zatrzymanych kierowców prowadzących auto pod wpływem alkoholu, która wynosi 110 678.

Zwiększyła się także liczba przypadków przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Jak zaznacza policja stało się to po raz pierwszy od wejścia w 2015 roku przepisów, zgodnie z którymi kierującemu grozi za to zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. W 2019 roku ujawniono 48 754 takich zdarzeń, o 19 732 więcej niż rok wcześniej.

Finalnych danych Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji za 2019 rok można spodziewać się w połowie lutego. Mogą ulec zmianie np. kwalifikacje prawne poszczególnych zdarzeń, a także liczba ofiar i poszkodowanych.