Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjski klasyk w chińskich rękach

12 października 2007, 16:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy nad kiedyś-brytyjskimi dziś-chińskimi samochodami MG znów wzejdzie słońce? Związki zawodowe w brytyjskich zakładach motoryzacyjnych w Longbridge (dawny Rover) wdały się ostatnio w spór z nowym chińskim właścicielem, czyli koncernem Nanjing.
Chińczycy wywieźli z Wielkiej Brytanii kompletne wyposażenie fabryki i odbudowali ją u siebie. Tam zatrudnili pracowników płacąc im 10 dolarów dniówki. Brytyjskich związkowców nie boli jednak fakt, że ich chińscy koledzy tak skromnie zarabiają. Razem z fabryką "wywieziono" 6 tys. miejsc pracy które zamieniono na trzykrotnie mniej stanowisk w Chinach.

Ponoć chińska technologia też pozostawia wiele do życzenia i MG "nie jest taki jak kiedyś". Zhang Min, zarządzający fabryką w Nanjing twierdzi, że choć robią go Chińczycy, duch brytyjski zachował się. Zakłady w Nanjing wydzierżawiono na 33 lata; praca w zakładach Longbridge ogranicza się tylko do składania i spawania części przywożonych z zakładów w Chinach.

Związkowcom taki układ jednak nie wystarcza i domagają się zwiększenia zatrudnienia oraz większego udziału w produkcji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj