Poprzedniego NSX-a wychwalał sam Ayrton Senna. Najbardziej urzekł go wysokoobrotowy silnik i zawieszenie. Pewnie dlatego inżynierowie poszli w kierunku Formuły 1 i zamiast jednostki V6 ze zmiennymi fazami rozrządu VTEC wstawią… V10.
Dziesięciocylindrowe monstrum z genami bolidu powędruje do przodu - we wcześniejszym NSX-e motor siedział centralnie. Właśnie dlatego poprzednik dawał tak ogromną frajdę z jazdy.
Ujawniony właśnie rysunek to prototyp acura advanced sports car concept - czyli zapowiedź reinkarnacji NSX, którą Honda pokaże oficjalnie już w styczniu w Detroit. Zapowiada się rewelacyjnie, zwłaszcza kiedy zsumujemy V10 i muskularne kreski karoserii.
Japończycy są tak bardzo pewni sukcesu, że nie obawiają się starcia z samym aston martinem DB9. Będzie ciężko, bo rzeczony ma pod maską 450-konne V12, chociaż doświadczenie hondy z F1
może przeważyć szalę…
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
