inwestorom preferowanym przez rząd niemiecki: kanadyjsko-austriackiemu producentowi
części samochodowych Magna oraz rosyjskiemu bankowi państwowemu Sbierbank.
". Dopiero co zaintonowała na Kapitolu hymn na cześć stosunków niemiecko-amerykańskich, by
następnie przed odlotem zostać sprowadzoną na ziemię przez bezwzględne fakty" - pisze "FAZ". "Jakkolwiek skończy się historia z Oplem, obecnie należy
stwierdzić, że władze federalne i cztery rządy krajowe poniosły porażkę w swej niepozbawionej kontrowersji akcji ratunkowej (...) Więcej nawet: władze się skompromitowały" -
ocenia dziennik. Zdaniem komentatora, w niczym nie pomoże to, że przedstawiciele rządów "".
Także "Sueddeutsche Zeitung" pisze o blamażu rządu federalnego. ". Z dumą oznajmiła, że
austriacko-kanadyjski producent części Magna i rosyjski Sbierbank przejmą spółkę motoryzacyjną Opel. Rząd chciał dorzucić 4,5 mld euro, więcej niż na ratunek każdego innego
przedsiębiorstwa produkcyjnego w Niemczech. I nagle GM nie chce. ." - komentuje "SZ".
Ocenia, że dążąc do uratowania Opla za wszelką cenę, rząd popełnił poważne błędy. - a pozostałych
wykluczył z gry. Według "SZ" nie doceniono również wpływu Komisji Europejskiej, która musi zatwierdzić każde działania pomocowe dla zagrożonych firm.
. "Przegrało przede wszystkim 50 tysięcy pracowników Opla w Europie,
którzy stoją przed niepewną przyszłością. Stali się piłką w grze panów w Detroit. Przegrali również: rząd federalny i kraje związkowe, które miesiącami robiły wszystko, by uratować
przedsiębiorstwo (...) przegranym jest także General Motors, którego dobre imię zostało zrujnowane. Koncernowi z USA nikt już nie ufa. I nikt nie może być pewny, że Amerykanie naprawdę
mogą uzdrowić Opla" - dodaje "Bild".
Unijny komisarz ds. przemysłu Guenther Verheugen ocenił w rozmowie z gazetą "Hamburger Abendblatt", że . Wezwał państwa Europy z zakładami spółki, by działały w porozumieniu. "Jeśli każdy dla siebie będzie negocjował z Detroit, Amerykanie wybiorą sobie
najlepsze oferty" - ostrzegł.
. Tyle samo ludzi zamierzała zwolnić Magna w przypadku przejęcia spółki. Likwidacja grozi zakładom w belgijskiej Antwerpii oraz niemieckim Kaiserslautern. Niepewna
jest także przyszłość fabryki w Bochum w Niemczech, ale Smith zapowiedział, że GM może przyjąć inne rozwiązanie niż likwidacja tego zakładu.