FCA ogłasza nowe inwestycje w fabryce w Tychach. Sensacyjny projekt przewiduje rozbudowę zakładu i uruchomienie produkcji trzech nowych modeli samochodów marek Fiat oraz pierwszy raz w historii Jeep i Alfa Romeo.

Reklama

Pierwsze auto zjedzie z taśmy już w drugiej połowie 2022 roku.

– Obecnie w przerwie świątecznej trwają prace projektowe pod instalację nowych maszyn przeznaczonych do produkcji nowych samochodów Jeepa, Fiata i Alfy Romeo – powiedział dziennik.pl Rafał Grzanecki, rzecznik prasowy FCA Poland. – Na wszystkich wydziałach tyskiej fabryki, czyli spawalni, lakierni i montażu już w pierwszym półroczu 2021 roku uruchomione zostaną prace związane z instalacją nowych robotów i urządzeń dedykowanych nowym produktom. Obecnie produkowane modele Fiata 500, Abartha i Lancii będą produkowane nadal i jeśli będzie takie zapotrzebowanie i zamówienia z rynków, to nawet dłużej i równolegle z nowymi modelami – wyjaśnił

Takiej inwestycji nie było od 100 lat

Polska od zawsze miała dla FCA strategiczne znaczenie. FCA Poland produkuje i będzie produkować samochody z wysokim udziałem podzespołów wytwarzanych lokalnie, które śmiało mogą być określane mianem "Made in Poland" – powiedział Alfredo Leggero, prezes zarządu FCA Poland.

Załoga FCA Poland przez lata wykazała determinację i profesjonalizm w dążeniu do osiągnięcia najwyższych standardów światowych w zakresie wytwarzania samochodów. Każdy pracownik naszej fabryki w Tychach zasługuje na tę inwestycję i każdy może być dumny z tego, że przyczynił się do decyzji, która zapewni tyskiej fabryce dalszy rozwój – podkreślił.

Można powiedzieć, że Włosi nową inwestycją otwierają kolejny rozdział w 100-letniej historii działalności koncernu i marki Fiat w Polsce. Jednocześnie wypełnia się obietnica złożona przed dwoma laty przy prezentacji biznesplanu przez nieżyjącego już szefa Sergio Marchionne. Dottore, najsłynniejszy prezes w swetrze, nie raz wypowiedział wiele ciepłych słów na temat Polaków. Dziś jego testament wchodzi w życie. A czego mogą spodziewać się kierowcy?

Fabryka FCA Tychy / Fiat / Ireneusz KAZMIERCZAK

Nowy SUV w fabryki FCA Tychy. Także elektryczny

Auta będą oparte na zupełnie nowej platformie, która uwolni drogę do zastosowania różnych rodzajów napędu, w tym układów hybrydowych (także plug-in, czyli z możliwością ładowania z gniazdka) i wersji w 100 proc. elektrycznych.

Nieoficjalnie mówi się, że w Tychach będzie produkowany nowy SUV segmentu B, który na potrzeby marek Jeep, Fiat i Alfa Romeo będzie inaczej stylizowany. A dzięki połączeniu sił z francuską Grupą PSA koncern z Turynu zyska dostęp do platformy CMP, na której już powstaje Peugeot 2008 czy Opel Mokka. Strategia o tyle słuszna, że SUV-y i crossovery najróżniejszej maści są obecnie w modzie, a prognozy mówią o rosnącym zapotrzebowaniu na auta tego rodzaju. Z drugiej strony FCA wprowadzając do produkcji auta z napędem zelektryfikowanym i w 100 proc. akumulatorowym stara się sprostać coraz ostrzejszym wymogom dotyczącym emisji narzucanym przez UE.

Jeep Renegade 4xe / Jeep

Na początek 755 mln zł i wsparcie inwestycji FCA w Tychach

Nowa inwestycja Grupy FCA w fabryce w Tychach zyskała już pomoc publiczną ze strony Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE). W efekcie koncern będzie mógł skorzystać z ulg w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).

– Nasz flagowy inwestor z kolejną decyzją KSSE o wsparciu. Tym razem FCA Poland będzie produkował w Polsce i to u nas, w Tychach, całkiem nowe modele samochodów do tej pory nieprodukowane przez Grupę – powiedział Janusz Michałek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej S.A. – Dzięki realizacji inwestycji Grupy FCA zaplanowanej na kilka lat, w KSSE na Śląsku będą powstawały nowoczesne samochody marek FCA z napędem elektrycznym oraz hybrydowym. W ramach samej decyzji o wsparciu KSSE, nasz inwestor zadeklarował ponad 755 mln zł nakładów w fabrykę w Tychach wyjaśnił.

Jednak 755 mln zł, o których mowa w dokumentach to dopiero wierzchołek góry lodowej. Jak udało się nam ustalić, całkowita inwestycja FCA w Polsce jest wielokrotnie wyższa. Mówi się o kwocie nawet 2 mld euro.

FCA inwestuje w Tychach / Fiat / Ireneusz KAZMIERCZAK

Nowy samochód co minutę

– Fiat Chrysler Automobiles to nie tylko jeden z największych producentów samochodów osobowych w Polsce, lecz także jeden z najważniejszych w kraju inwestorów zagranicznych w branży przemysłowej. W skład Grupy wchodzi trzynaście polskich spółek, które zatrudniają 6,4 tys. osób – podkreśliła Henryka Bochniarz, członek rady nadzorczej FCA Poland. – W ubiegłym roku aż 74 proc. produkcji polskich spółek FCA o wartości ponad 12,4 mld zł znalazło swoich odbiorców poza granicami kraju. (…) Dzięki profesjonalizmowi tyskiej załogi możemy dziś świętować jedną z większych inwestycji motoryzacyjnych w Polsce i tym niezwykle mocnym akcentem przypieczętować 100. jubileusz obecności Grupy Fiat na ziemiach polskich – skwitowała.

Fabryka FCA Tychy / Fiat / Ireneusz KAZMIERCZAK

Zakład FCA Poland (Tychy) jest jedną z największych fabryk Grupy FCA. Zajmuje 2,4 mln m², z czego na hale produkcyjne i budynki usługowe przypada 0,5 mln m². W zakładzie pracuje obecnie ok. 2,5 tys. osób, a na jego terenie działają 42 firmy świadczące usługi na rzecz fabryki.

Z linii produkcyjnych około co minutę zjeżdża nowy samochód. W 2019 roku Tychy wyprodukowały łącznie 263 176 aut marek Fiat, Abarth i Lancia (Fiat 500 - 179 689 szt., Abarth 595 - 21 015 szt., Lancia Ypsilon - 62 472 szt.). Z tego 99 proc. (260 842 egz.) wyeksportowano na 58 rynków świata.

Fabryka FCA w Tychach / Fiat

Nowe możliwości

Premier Mateusz Morawiecki także odniósł się do inwestycji FCA na 100-lecie obecności Fiata w Polsce. – Nowe możliwości produkcyjne oparte o najnowocześniejsze technologie oznaczają, że w Polsce będą powstawać samochody w pełni elektryczne i hybrydowe. Przyszłość motoryzacji i polskiej gospodarki tworzą się w naszym kraju. Przyciągamy inwestycje nawet w czasie kryzysu. Mam nadzieję, że to dopiero początek dobrych wiadomości ekonomicznych, jakie przyniesie kolejny rok dla Polski! – ocenił szef rządu.

Wskazał, że mimo trwającego kryzysu, Polska i jej gospodarka mają się całkiem nieźle. – Jeden z najniższych spadków PKB w Europie i pozytywne prognozy instytucji ekonomicznych na przyszły rok. Robimy wszystko, by ochronić jak najwięcej miejsc pracy i wspomóc przedsiębiorców. Nasza wizja Polski to wizja kraju ambitnego, ze stale wzrastającą pozycją – solidarnego państwa dobrobytu, opartego o najnowocześniejsze technologie przyszłości – stwierdził.

Fabryka FCA Tychy / Fiat / Ireneusz KAZMIERCZAK

Ale nie tylko Tychy zajmą się produkcją m.in. samochodów hybrydowych i elektrycznych. W 2024 roku także na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Jaworznie ma ruszyć nowa fabryka Izery, czyli polskiego auta na prąd. Czy to słuszna droga? Dziś zdania są podzielone. Jedne koncerny prą do totalnej elektryfikacji i przestawiają się na produkcję samochodów akumulatorowych. Z kolei sam prezes Grupy PSA Carlos Tavares, który niebawem zostanie dyrektorem generalnym Stellantis (czwartego pod względem wielkości koncernu motoryzacyjnego, który utworzą połączone Grupy PSA i FCA) wiosną 2020 roku stwierdził publicznie, że zwykli użytkownicy nie są zainteresowani autami na prąd. W jego opinii cytowanej przez agencję Reutera samochody elektryczne wcale nie budzą zachwytu i są kupowane tylko przez "ekoświrów" (użył stwierdzenia "green addicts"). Winą za taki stan rzeczy obarczył m.in. kiepską infrastrukturę ładowania. Zauważył też, że jeśli elektryki sprzedają się gdzieś dobrze, to wyłącznie za sprawą dopłat, a nie autentycznego zainteresowania kierowców. Tavares przyznał jednocześnie, że PSA nie zrezygnuje z e-aut, ale też nie będzie opracowywać dla nich dedykowanych platform. Koncern postawi na architekturę uniwersalną pozwalająca stosować różne źródła napędu od konwencjonalnych po bateryjne jak np. CMP, z której skorzysta FCA w Tychach. Co wydaje się zdrowym podejściem do sprawy i pozwoli szybko reagować na zapotrzebowanie rynków.

Politycy nie rozumieją?

W argumentację szefa PSA wpisał się niedawno Akio Toyoda, prezes Toyoty. Szef japońskiego koncernu cytowany przez "The Wall Street Journal" skrytykował szum wokół elektryków i stwierdził, że zwolennicy tych aut nie wzięli pod uwagę emisji dwutlenku węgla podczas wytwarzania energii elektrycznej i kosztów przejścia na pojazdy elektryczne. – Kiedy politycy mówią: Pozbądźmy się wszystkich samochodów na benzynę, czy oni to rozumieją? – rzucił kontrowersyjnie Toyoda. Biznesmen zauważył przy tym, że w Japonii latem zabraknie prądu, jeśli wszystkie samochody będą zasilane energią elektryczną. A infrastruktura na potrzeby floty składającej się wyłącznie z aut akumulatorowych kosztowałaby ten kraj od 135 do 358 mld dolarów. Jako lek na brak prądu japoński producent zaleca technologię ogniw paliwowych, w których wodór służy do produkcji energii elektrycznej.

Fabryka FCA Tychy / Fiat / Ireneusz KAZMIERCZAK