Przetarg na nowe samochody dla administracji państwowej rozpisało Centrum Obsługi Administracji Rządowej. Z dokumentacji wynika, że plan przewiduje zakup ponad 300 aut. Wśród nich są modele segmentu B, kompaktowe hatchbacki i kombi czy kompaktowe SUV-y z napędem 4x4. Lista obejmuje także auta segmentu D (sedany/liftbacki) o mocy przynajmniej 150 KM i 180 KM oraz z napędem 4x4 (tu idealnie pasuje Skoda Superb czy Volkswagen Passat). Do tego w zapotrzebowaniu znalazły się również samochody elektryczne i hybrydy segmentu D (np. Toyota Camry). Jak takie zakupy w czasie pandemii tłumaczy rzecznik rządu?
– tłumaczył Piotr Müller na antenie Radia ZET.
Rzecznik rządu podkreślił, że:
mówił.
Pytany dlaczego taki zakup a nie np. karetki, rzecznik rządu odpowiedział, że:
Nowe samochody trafiły do KE
Sprawa zakupu przez rząd nowych samochodów trafiła do Komisji Europejskiej. Europoseł Łukasz Kohut zasypał KE pytaniami w trybie priorytetowym.
– zauważa Kohut. – – wyjaśnia.
– wskazał Kohut. Stąd jego pytania do KE.
Poseł chce wiedzieć m.in., czy Komisja Europejska została poinformowana przez polski rząd o takim przeznaczeniu pieniędzy Funduszu Azylu, Migracji i Integracji Unii Europejskiej i czy takie przeznaczenie jest zgodne z prawem. Docieka także uzasadnienia polskiego MSWiA dla odrzucenia projektu Helsińskiej Fundacji praw Człowieka.
MSWiA wyjaśnia. Trzy hybrydy z funduszu UE dla imigrantów
Do pisma, które europoseł Kuhot wysłał do KE odniosło się MSWiA.
wyjaśnił wydział prasowy MSWiA.
podkreślili przedstawiciele resortu.
Ministerstwo wskazało, że SIWZ (dokumentacja przetargowa) jedynie dopuszcza formę finansowania aut dla UdSC ze środków innych, niż środki budżetowe (tj. środki z FAMI). Projekt jest w trakcie przygotowywania i nie uzyskał jeszcze dofinansowania. W przypadku, gdy projekt otrzyma dofinansowanie z FAMI, auta zostaną sfinansowane w proporcji: 75 proc. wkład UE/25 proc. środki budżetowe.
skwitował resort.