Ford Puma trafia na polski rynek. Nowa Kuga podąża tym samym śladem. A Mustang to najpopularniejsze auto sportowe w kraju. I jak się okazuje, nie tylko samymi samochodami Ford chce walczyć o kierowców nad Wisłą. W obliczu koronawirusa producent zdecydował się uruchomić wirtualną platformę sprzedaży aut, której zasadniczą funkcją jest prezentacja wideo.
Wchodząc do salonu Forda on-line można znaleźć niemal wszystko, to co oferują dilerzy w realu. Jednym z narzędzi jest konfigurator, który pozwala na pełną personalizację wybranego modelu. Wystarczy zdefiniować odmianę nadwozia, wersję wyposażenia, rodzaj napędu, a także kolor karoserii i wykończenie wnętrza. Na koniec można doposażyć skonfigurowany egzemplarz w potrzebne akcesoria - np. bagażnik dachowy, hak holowniczy czy fotelik dla dziecka. Lista dodatków jest długa.
Wideoprezentacja ułatwi decyzję
– – powiedział Bogusław Głód, dyrektor zarządzający Ford Polska. – – wyjaśnił.
Wyjątkowym rozwiązaniem na tle innych marek jest prezentacja wideo, która powinna rozwiać wątpliwości przed zakupem wybranego auta. Jeszcze tego samego dnia można na nagraniu obejrzeć upolowany model wystawiony w salonie danego dilera. Link do filmu i oferty jest przesyłany SMS-em.
Trzy miesiące za darmo i dostawa pod dom
Przy okazji wdrożenia sprzedaży internetowej, Ford uprościł formalności związane z finansowaniem i zakupem nowego auta, a stos wymaganych dokumentów zredukowano do minimum. W przypadku leasingu dla firm obsługa jest całkowicie bezdotykowa, czyli nie wymaga pojawienia się w salonie. Co więcej, można też zlecić rejestrację auta – całą procedurę wykona wybrany diler.
Ford razem z przecięciem wstęgi do internetowego salonu proponuje także ofertę odroczonej płatności. Na trzymiesięczną karencję mogą liczyć klienci prywatni, którzy wybrali kredyt oraz firmy korzystające z leasingu.
– wyjaśnił Bogusław Głód.