"Według wstępnych ustaleń policji, czołg był w czwartek transportowany na lawecie, która się zepsuła. Na czas naprawy zdjęto z niej pojazd wojskowy" – podaje Polsat News.

Reklama

"Właściciel zapewne wiedziony fantazją, a raczej brakiem wyobraźni i alkoholem, postanowił zabierając na pokład pasażera, odbyć przejażdżkę ulicami Pajęczna" – informuje w komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania czołgiem.

Kierowca został przewieziony do aresztu i niedługo powinien usłyszeć zarzuty m.in. za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. 49-latkowi może grozić nawet 8 lat więzienia.

Czołg T-55, został bezpiecznie odholowany na parking, na koszt pijanego "czołgisty".