Policjanci dostali zgłoszenie od mieszkańców Pajęczna, że ktoś po mieście... jeździ czołgiem. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce okazało się, że maszyną kierował 49-letni mężczyzna, który miał promil alkoholu we krwi.
"Według wstępnych ustaleń policji, czołg był w czwartek transportowany na lawecie, która się zepsuła. Na czas naprawy zdjęto z niej pojazd wojskowy" – podaje Polsat News.
"Właściciel zapewne wiedziony fantazją, a raczej brakiem wyobraźni i alkoholem, postanowił zabierając na pokład pasażera, odbyć przejażdżkę ulicami Pajęczna" – informuje w komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania czołgiem.
Kierowca został przewieziony do aresztu i niedługo powinien usłyszeć zarzuty m.in. za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. 49-latkowi może grozić nawet 8 lat więzienia.
Czołg T-55, został bezpiecznie odholowany na parking, na koszt pijanego "czołgisty".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polsat News
Powiązane