Policja zatrzymała w Nowym Targu pijanego kierowcę, który wężykiem podjechał pod budynek tamtejszej komendy.
- informują mundurowi.
Po badaniu alkomatem okazało się, że kierowca w wydychanym powietrzu miał 4,51 promila alkoholu. Czyli zdaniem policji rekordową dawkę i... teoretycznie śmiertelną.
Sprawcę przestępstwa osadzono w areszcie do dyspozycji prokuratury. A kiedy już wytrzeźwiał dobrowolnie poddał się karze. "Dostał" 5 tys. zł grzywny, 7 lat zakazu prowadzenia pojazdów i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|