powiedział dziennik.pl Zbigniew Pietras, przewodniczący "Sierpnia 80" w GMMP.
Jak relacjonował nam szef S’80 przedstawiciel GM prosił o cierpliwość i wskazywał, że "sprawa wyjaśni się w ciągu paru tygodni, czy dojdzie do współpracy, czy przejęcia zakładów Opla"
- powiedział Pietras.
Pracownicy dowiedzieli się z mediów
Przewodniczący "Sierpnia 80" w GMMP twierdzi, że o możliwym przejęciu należącej dziś do General Motors firmy Opel Vauxhall przez PSA pracownicy dowiedzieli się z mediów. - podkreśla.
- tłumaczy nam Pietras.
Szef S'80 zauważa, że rozmowy GM i PSA prowadzone ponad głowami pracowników spotkały się z ostrym sprzeciwem niemieckich i brytyjskich związków zawodowych. - zaznacza.
W Polsce chodzi o ponad 4 tys. miejsc pracy
Związkowcy jeszcze przed spotkaniem z przedstawicielem GM zaalarmowali również polski rząd. -- mówi przewodniczący.
Związkowcy wskazują, że sprawa ewentualnego przejęcia jest istotna tak dla regionu, w którym zlokalizowane są w Polsce zakłady Opla, jak i dla całego państwa. - Kiedyś Polska była liderem w Europie Środkowo-Wschodniej w produkcji samochodów. Niestety, w wyniku zaniedbań poprzednich rządów straciliśmy tę pozycję - twierdzi związkowiec.
Co dalej? Wiadomo, że Komisja Krajowa WZZ "Sierpień 80" prosi o zorganizowanie spotkania przedstawiciela rządu z załogą Opla. - - skwitował Pietras.
W Polsce Opel działa pod szyldem General Motors Manufacturing Poland (GMMP) i zatrudnia ok. 4,1 tys. osób. Przypominamy, że w skład spółki wchodzą trzy zakłady: fabryka samochodów osobowych w Gliwicach, zakład produkcji silników w Tychach oraz zlokalizowane w Tychach Centrum Usług Wspólnych.
Opel należący obecnie do koncernu General Motors poza Niemcami ma także fabryki w Polsce, Austrii, Hiszpanii, na Węgrzech i w Wielkiej Brytanii, gdzie powstają samochody pod marką Vauxhall.
Jak robią to Niemcy i Brytyjczycy?
Sprawa ewentualnego przejęcia Opla przez francuski koncern była omawiana na posiedzeniu rządu w Berlinie. Minister pracy i spraw społecznych Andrea Nahles poinformowała, że trwają rozmowy "na wszystkich szczeblach" z Oplem, GM i PSA, aby uzyskać pewność, że w przypadku ewentualnej sprzedaży trzy niemieckie fabryki będą nadal funkcjonować.
Larum podniosły także rząd Wielkiej Brytanii i jeden z największych związków zawodowych. - Rząd pozostaje w bliskim kontakcie z GM i monitoruje sytuację - relacjonował rzecznik ministerstwa biznesu. Dodał że minister Greg Clark wyraził już swoje zaniepokojenie sytuacją w rozmowie z prezesem GM Danem Ammannem. W dwóch fabrykach Vauxhalla w Wielkiej Brytanii pracuje ok. 4,5 tys. osób.