"Dobra zmiana" może zakończyć rajdową karierę Adama Małysza. Orlen już go nie sponsoruje - można było niedawno przeczytać w prasie. Teraz okazuje się, że mistrz zawiesił kierownicę na kołku, zatrzasnął drzwi rajdowego samochodu i wraca do korzeni. TO JUŻ PEWNE - Adam Małysz wraca do skoków narciarskich, ale nie jako skoczek...

Reklama

Adam Małysz zamieni kombinezon kierowcy na garnitur, a fotel kubełkowy z pięciopunktowymi pasami na fotel dyrektora sportowego w Polskim Związku Narciarskim. Czterokrotny mistrz świata będzie odpowiadał za skoki narciarskie oraz kombinację norweską. Małysz podpisał z PZN dwuletnią umowę.

Zostałem dyrektorem koordynatorem kadry narodowej w skokach i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim. Ponieważ obecnie nie jestem w stanie kontynuować kariery w rajdach terenowych na poziomie, na jakim chciałbym to robić, zdecydowałem się wrócić do skoków narciarskich - powiedział Adam Małysz. - Działacze PZN od dawna namawiali mnie na taki ruch, a okoliczności skłoniły mnie do zaakceptowania ich propozycji. Będę pracował z ludźmi, w towarzystwie których dobrze się czuję i zajmę się rzeczami, które są mi bardzo bliskie. Jeśli chodzi o starty w rajdach, to wierzę, że nie jest to koniec Małysza - kierowcy, a tylko przerwa. Wkręciłem się w ten sport i chciałbym w przyszłości powalczyć jeszcze o sukcesy w tej dyscyplinie - stwierdził.

Adam Małysz w 2011 roku ogłosił zakończenie kariery w skokach narciarskich. Kask ze skoczni zastąpił kaskiem kierowcy rajdowego i w kwietniu 2011 rozpoczął przygodę ze sportami motorowymi. W ciągu ponad pięciu lat stał się groźnym rywalem w cross country, zawodnikiem uznanym i zauważanym przez sportowych komentatorów. Teraz przyznaje, że zawiesił karierę kierowcy by powrócić do nart.