Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeski patent na tańszą limuzynę. Polacy oszczędzają nawet 150 tys. zł

18 marca 2015, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jaguar XF 3.0 V6 Diesel S Sportbrake
Jaguar XF 3.0 V6 Diesel S Sportbrake/Media
Polacy znaleźli nowy sposób na tańszą limuzynę. Rejestrując drogie auto za granicą, oszczędza się 150 tys. zł.

Zamożni Polacy coraz częściej zakładają firmy w Czechach lub na Słowacji tylko po to, żeby zaoszczędzić na zakupie drogiego samochodu.

Tak zwane szufladowe firmy rejestrowane są w Pradze, Brnie i Bratysławie, bo obowiązują tam korzystniejsze niż w Polsce przepisy podatkowe towarzyszące zakupowi nowego auta. Na Słowacji i w Czechach nie płaci się podatku akcyzowego, który u nas stanowi 1/5 ceny. Można też odliczyć całość VAT.

Południowy kierunek jest dla polskich przedsiębiorców tym bardziej kuszący, że nasi sąsiedzi mają prostą procedurę oraz krótszy czas założenia i rejestracji spółki. Zwykle trwa to nie dłużej niż 25 dni. Często nie trzeba nawet być osobiście przy jej rejestracji, bo wszelkie formalności biorą na siebie wyspecjalizowani w tego typu procedurach pośrednicy. A inne formalności związane z zakładaniem firm można załatwić drogą elektroniczną. Niestraszne są też bieżące koszty obsługi: wynajęcie  wyspecjalizowanego biura księgowego kosztuje nie więcej niż 100 euro miesięcznie.

Nic dziwnego, że taka możliwość kusi nabywców drogich aut.

Piotr Chodzeń, wyłączny importer samochodów Maserati w Polsce, szacuje, że na sprzedanych w zeszłym roku blisko 50 samochodów do Czech i na Słowację wyjechało ok. ośmiu. Z kolei Marcin Dąbrowski, wiceszef JLR Polska, które sprzedaje jaguary i land rovery, szacuje, że na 1100 sprzedanych w zeszłym roku aut do 5 proc. trafiło za granicę.

– zdradza Dąbrowski.

O podobnych praktykach słyszeli także inni dilerzy. W Mercedesie, Porsche czy w Infiniti zapewniają jednak, że ich auta nie są rejestrowane u południowych sąsiadów.

Jak mówi Adam Pietkiewicz, szef Polskiej Grupy Dealerów, która sprzedaje m.in. infiniti, w zeszłym roku samochody japońskiej marki kupiło u niego tylko dwóch południowych sąsiadów. mówi Pietkiewicz. Przy zakupie takiego auta zaoszczędzić można około 60 tys. zł i odliczyć 30 tys. zł więcej VAT niż w Polsce. Przy zakupie auta za 0,5 mln można zaoszczędzić ok. 150 tys. zł.

O tym, że proceder ma miejsce, przekonuje też aktywność celników. Jeden z dilerów anonimowo informuje, że urzędy celne zwracają szczególną uwagę na sprawę rejestracji w Czechach i na Słowacji ze względu na nieopłacenie akcyzy. – mówi jeden z dilerów luksusowej marki.

Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar, który monitoruje krajowy rynek motoryzacyjny, nie ma wątpliwości, że amatorów tańszego kupowania drogich aut będzie przybywać. Największym problemem w Polsce jest niesprawiedliwy dla przedsiębiorców system odliczenia VAT przy zakupie aut osobowych. Choć nowe zasady, które obowiązują od 1 kwietnia 2014 r., teoretycznie mają umożliwić przedsiębiorcom odliczenie pełnego podatku, to w praktyce przewidziany jest katalog restrykcyjnych wymogów, których niespełnienie jest zagrożone wysokimi sankcjami karnoskarbowymi. Fiskus może obciążyć firmę karą w wysokości do 720 stawek dziennych, czyli ponad 16 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj