Dziennik Gazeta Prawana logo

Donald Tusk nie mógł czekać. Limuzyna BOR wpadła w Trójmieście

4 marca 2015, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Donald Tusk
Donald Tusk/Newspix
Fotoreporterzy zaczaili się na funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, których przydzielono do ochrony Donalda Tuska. Wystarczyło chwilę poczekać i udało się im uwiecznić wyczyny rządowej limuzyny.

Fakt zastanawia się dlaczego samochody BOR jeździły po obwodnicy Trójmiasta z prędkością o 100 km/h większą, niż dopuszczają przepisy. 

W opinii bulwarówki dwie luksusowe limuzyny Biura Ochrony Rządu gnające z prędkością 200 km/h spieszyły się na gdańskie lotnisko po Donalda Tuska. Gazeta stwierdziła, że kto jak kto, ale szef Rady Europejskiej na swoją ochronę nie może czekać.

Tabloid twierdzi, że zwykły kierowca w takiej sytuacji narażałby się na srogi mandat. Funkcjonariuszom BOR szalona jazda na lotnisko uszła na sucho.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj