Fotoreporterzy zaczaili się na funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, których przydzielono do ochrony Donalda Tuska. Wystarczyło chwilę poczekać i udało się im uwiecznić wyczyny rządowej limuzyny.
Fakt zastanawia się dlaczego samochody BOR jeździły po obwodnicy Trójmiasta z prędkością o 100 km/h większą, niż dopuszczają przepisy.
W opinii bulwarówki dwie luksusowe limuzyny Biura Ochrony Rządu gnające z prędkością 200 km/h spieszyły się na gdańskie lotnisko po Donalda Tuska. Gazeta stwierdziła, że kto jak kto, ale szef Rady Europejskiej na swoją ochronę nie może czekać.
Tabloid twierdzi, że zwykły kierowca w takiej sytuacji narażałby się na srogi mandat. Funkcjonariuszom BOR szalona jazda na lotnisko uszła na sucho.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|