Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowcy jak policja? Nagrywają filmy, donoszą na siebie i... łamią prawo

8 grudnia 2014, 09:03
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kierowcy jak policja? Nagrywają filmy, donoszą na siebie i... łamią prawo
YouTube
Śląsk, Pomorze i Mazowsze – w tych województwach zmotoryzowani najczęściej informują policję o wykroczeniach popełnianych przez kolegów. Jako dowód przedstawiają filmiki. I nierzadko sami łamią przy tym prawo.

W sierpniu tego roku decyzją komendanta głównego policji w komendach wojewódzkich powołano specjalne zespoły składające się z policjantów ruchu drogowego, policjantów kryminalnych, analityków i policjantów zajmujących się walką z cyberprzestępczością. Mają oni analizować filmy nadsyłane przez internautów na specjalną skrzynkę e-mailową (a także np. zdjęcia o zdarzeniu) dokumentujące brawurową jazdę lub łamanie przepisów drogowych przez innych kierowców.

"DGP" poprosiło wszystkie komendy o informację, ile takich zgłoszeń dotychczas otrzymały. Okazuje się, że najwięcej donosów o wybrykach kierowców trafiło do komendy w Katowicach – 550 zgłoszeń (choć tam skrzynka e-mailowa, na którą spływają, powstała już w grudniu 2013 r., jako jedna z pierwszych w kraju). Sporo donosów jest także w woj. pomorskim – 330, i mazowieckim – choć w przypadku tego ostatniego województwa większość doniesień przypada na Warszawę (253 zgłoszenia w komendzie stołecznej i 68 w komendzie w Radomiu). Nieco mniej jest w woj. kujawsko-pomorskim (249).

Z reguły donosy dotyczą drobnych kwestii, jak nieprawidłowe parkowanie czy tamowanie ruchu. – – zwraca uwagę podinsp. Andrzej Gąska z katowickiej komendy.

Wysoka pozycja Mazowsza w zestawieniu – a konkretniej Warszawy – może wynikać stąd, że tam stosunkowo wielu kierowców (biorąc pod uwagę średnie zarobki) może sobie pozwolić na zakup kamery samochodowej rejestrującej wszystkie zdarzenia drogowe. Do tego dochodzi ogromne natężenie ruchu. – – tłumaczy Andrzej Grzegorczyk ze stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. Z kolei woj. kujawsko-pomorskie i pomorskie to trasy tranzytowe nad morze. A wzmożony ruch i poirytowani korkami kierowcy jadący z całej Polski to wręcz idealne warunki rodzące konflikty na drodze. Dlaczego jednak to Śląsk jest liderem donosów? Pewien trop dają statystyki policyjne. To w tym regionie w zeszłym roku doszło do największej liczby wypadków drogowych – 4529 (z niemal 35,9 tys. ogółem). Jest więc sporo okazji, by kierowcy donosili na siebie.

Najrzadziej informują prowadzący z woj. opolskiego (zaledwie 5 przesłanych filmów), lubelskiego i podlaskiego (po 41 zgłoszeń). – – wskazuje Andrzej Grzegorczyk.

Policja zapewnia, że weryfikuje każde nadesłane zgłoszenie. Choć z efektywnością takich donosów bywa różnie. We wrocławskiej komendzie, gdzie wpłynęło 225 zgłoszeń o wybrykach kierowców, funkcjonariusze zakończyli 152 sprawy. – – wylicza nadkom. Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu.

Czasem sami autorzy nagrań negatywnie wpływają na skuteczność donosów. –– przyznaje Elżbieta Znachowska z Komendy Wojewódzkiej w Krakowie.

Choć możliwość łatwego złożenia donosu na pirata drogowego pojawiła się stosunkowo niedawno, to policjanci już dostrzegają niebezpieczne trendy. – – wyjaśnia podinsp. Andrzej Gąska z komendy w Katowicach.

OPINIA: Maciej Wroński, prawnik, Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego

Jeśli policja otrzymuje filmik, to za pomocą CEPiK identyfikuje numery rejestracyjne pojazdu. Po ustaleniu właściciela pojazdu musi wezwać go do ujawnienia, komu w tym czasie powierzył auto. Jeżeli ta osoba tego nie zrobi, popełnia wykroczenie, a policja ma prawo zaproponować jej przyjęcie mandatu lub kieruje sprawę do sądu w sytuacji, gdy kierowca odmówi jego przyjęcia.

Jeśli kierowca przyznaje się do popełnienia wykroczenia, sprawa najczęściej kończy się mandatem i punktami karnymi. Chyba że kierowca ma wątpliwości co do prawdziwości filmiku – wówczas postępowanie trafia do sądu.

Po otrzymaniu oskarżenia z policji sąd w trybie uproszczonym może ukarać kierowcę grzywną bez konieczności przeprowadzenia rozprawy. Jeśli kierowca zgłosi sprzeciw, sprawa będzie się toczyła w normalnym trybie i wówczas należy liczyć się z tym, że sąd wyda wyrok nie tylko na podstawie filmu, ale będzie także chciał przesłuchać świadka zdarzenia, który je zarejestrował.

Kierowca nagrywający sytuację musi mieć świadomość, że podczas nagrywania jest zobowiązany do bezwzględnego przestrzegania przepisów ruchu drogowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj