Mężczyzna, który chciał jechać w stronę Warszawy pomylił zjazdy na A2. Zamiast jednak, jak nakazują przepisy dojechać do najbliższego węzła i zawrócić, pojechał pod prąd i spowodował wypadek. Okazało się, że był pijany.
- tłumaczy portalowi tvn24.pl podinspektor Joanna Kącka z łódzkiej policji.
Policjantka wyjaśnia, że kierowca octavii chciał jechać do Warszawy, ale pomylił zjazdy, więc z fantazją ułańską pojechał pod prąd. Okazało się, że od mężczyzny czuć było woń alkoholu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Powiązane
Zobacz
|