Sieć paliw w kampanii informacyjnej apeluje do kierowców, by czytali informacje o składzie zawarte na etykiecie produktu.
– mówi Marzena Maurek, kierownik ds. produktu BP Europa SE. dodaje.
Do 2010 roku obowiązywał w Polsce zakaz używania alkoholu metylowego do produkcji chemii gospodarczej, w tym m.in. płynów do spryskiwaczy. Zniesiono go, by dostosować nasze prawo do regulacji UE.
Marzena Maurek przekonuje, że choć prawo zmieniło się dwa lata temu, nadal nie każdy klient jest świadomy zagrożenia. Metanol może być niebezpieczny nie tylko po spożyciu, ale np. poprzez kontakt ze skórą lub podczas inhalacji – wystarczy kilkugodzinna jazda samochodem przy regularnym spryskiwaniu szyb i włączonym nadmuchu.
Z obserwacji, które przeprowadził Instytut Transportu Samochodowego, wynika, że stosowanie płynu z metanolem (stężenie większe niż 3 proc.) podczas jazdy samochodem może powodować, że stężenie alkoholu w kabinie waha się od 100 do 350 mg/m3. Czyli może przekraczać nawet trzykrotnie dopuszczalne normy (rozporządzenie ministra pracy z 2002 roku). Rozporządzenie określa bowiem maksymalne stężenie w miejscu pracy na poziomie 100 mg/m3.
Zgodnie z przepisami to producenci i dystrybutorzy mają obowiązek odpowiedniego oznakowania produktów.
podkreśla Marzena Maurek.
Na etykiecie powinien znajdować się także dokładny skład produktu i informacja, jak metanol w danym stężeniu wpływa na organizm.
Na to, że produkt zawiera metanol, może wskazywać jego niska cena.
dodaje ekspertka BP.
Do ministra gospodarki już wpłynął wniosek ministra zdrowia o ustanowienie, w drodze rozporządzenia, zakazu wprowadzania do obrotu płynów zawierających więcej niż 3 proc. metanolu. Dotyczy to także płynów do mycia szyb, nie tylko tych samochodowych.