Dziennik Gazeta Prawana logo

Polsko-rosyjska wojna. Warszawa odpowiada na atak Moskwy

25 kwietnia 2012, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polsko-rosyjska wojna. Warszawa odpowiada na atak Moskwy
Shutterstock
Całodobowe kontrole inspektorów drogowych, a nawet możliwość zawieszenia dwustronnej umowy o przewozie towarów - to reakcja polskiego rządu na rosyjskie próby wyparcia ze wschodniego rynku naszych firm transportowych.

Generalna Inspekcja Transportu Drogowego prowadzi wzmożone kontrole zagranicznych ciężarówek już od poniedziałku. Do tej pory inspektorzy pracowali tylko w dni robocze między godz. 6 a 22. Wykorzystywali to rosyjscy przewoźnicy, którzy nocą, na zezwoleniu uprawniającym do jednorazowego przewozu towaru między Polską a Rosją, robili po kilka kursów. Wystarczyło wjechać do Polski od strony Litwy, gdzie nie ma kontroli granicznej – to wewnętrzna granica Unii Europejskiej.

Pod szczególnym nadzorem ITD znalazły się więc okolice granicy w Budzisku. Nocą pojazdy kontroluje tam policja, ale gdy okazuje się, że rosyjski kierowca naruszył przepisy, wzywani są inspektorzy.

Zwiększone kontrole rosyjskich kierowców mają szerszy kontekst. Jak przed tygodniem informował DGP, 2 maja Rosja wprowadza przepisy nakładające wysokie – sięgające 50 tys. zł – grzywny dla zagranicznych przedsiębiorstw transportowych łamiących rosyjskie przepisy. Tyle że rosyjscy kontrolerzy dość swobodnie interpretują postanowienia umowy podpisanej przez Polskę i Rosję – często sugerują się np. krajem pochodzenia towaru (zwykle kraj trzeci), a nie miejscem jego załadunku (w polskim porcie). I nakładają grzywny, a czasami nawet zawracają polskie tiry.

Zdaniem prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka, utrudniając życie polskim transportowcom, Rosjanie chcą doprowadzić do przejęcia całego rynku przewozów Europa – Wschód. Podobnego zdania jest nasz rząd. – przyznaje Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu transportu. Postanowiono również, że jeśli do 27 kwietnia Rosja nie dostarczy jednoznacznej wykładni nowych przepisów, strona polska rozważy zawieszenie obowiązującej umowy dwustronnej.

Jeśli dojdzie do zawieszenia umowy, zarówno firmy transportowe z Rosji, jak i z Polski mogą się znaleźć w poważnych tarapatach. Żadna ze stron nie będzie mogła korzystać z przysługującej jej puli 150 tys. jednorazowych zezwoleń na przewóz towarów. Gdy do podobnego kryzysu z zezwoleniami doszło na przełomie 2010 i 2011 r., w ciągu trzech miesięcy straty polskich firm sięgnęły 120 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj