Podinsp. Armand Konieczny z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wyjaśnił na posiedzeniu komisji regulaminowej, że według zdjęcia z fotoradaru w marcu 2011 roku w miejscowości Julianów koło Tomaszowa Mazowieckiego, samochód należący do Macierewicza przekroczył dopuszczalną prędkość o 60 km na godzinę. - tłumaczył Konieczny.
- podkreślił. Poinformował jednocześnie, że policja kontaktowała się z Macierewiczem, który oświadczył, że nie pamięta, kto w tym dniu prowadził jego samochód. Jak dodał, po porównaniu wizerunku kierowcy ze zdjęcia z fotoradaru z wizerunkiem Macierewicza, w ocenie komendanta zachodziło duże prawdopodobieństwo, że w tym dniu samochodem kierował poseł Macierewicz.
Na posiedzeniu komisji Macierewicz wyrażał wątpliwości, czy istnieje pewny dowód, że to on tego dnia prowadził samochód. J - mówił poseł PiS. Ostatecznie jednak podjął decyzję o zrzeczeniu się immunitetu.
W styczniu Macierewicz zrzekł się immunitetu także w sprawie wykroczenia drogowego, które miało miejsce - jak powiedział Konieczny - w tym samym miejscu.
Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, parlamentarzysta nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu, chyba że narusza prawa osób trzecich. Za taką działalność poseł lub senator odpowiada tylko przed Sejmem lub Senatem.
Gdy poseł lub senator, który, podejmując działania wchodzące w zakres sprawowania mandatu, narusza prawa osób trzecich, może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu lub Senatu.
Zgodnie z ustawą również, poseł lub senator ma prawo do złożenia oświadczenia, w którym wyraża zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Jeśli tego nie zrobi, wówczas to Sejm lub Senat wyraża zgodę na pociągnięcie posła lub senatora do odpowiedzialności karnej do czego potrzebna jest bezwzględna większość głosów.