Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowcom w stolicy komornicy nie odpuszczą

6 czerwca 2011, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kierowcom w stolicy komornicy nie odpuszczą
Shutterstock
Komornicy w imieniu stolicy upominają się o pieniądze od 16 tys. kierowców, którzy zignorowali uliczne parkometry w latach 2003 - 2011. A jeśli któryś z dłużników chce zapłacić? Drogowcy wskazują mu kasę czynną... od 9.30 do 15 - dziwi się "Życie Warszawy".

Miasto boryka się z dziurą budżetową, więc machina egzekucji tzw. opłat dodatkowych pracuje pełną parą. Z puli niewyegzekwowanych opłat parkingowych Warszawa ma do wzięcia jeszcze grubo ponad 35 mln zł. Kara za zignorowanie parkometru wynosi 50 zł, a rekordziści mają "na koncie" wezwania do zapłaty kilku tysięcy złotych. Według ZDM, kara za brak kwitka z parkometru nie przedawnia się po pięciu latach.

Jak to możliwe? Prawnicy stołecznego ratusza zastosowali bowiem interpretację, według której sprawa przedawnia się dopiero po dziesięciu latach, co wywodzą z Kodeksu cywilnego. To denerwuje wielu kierowców, zwłaszcza, że domagając się pieniędzy, Zarząd Dróg Miejskich niewiele robi, żeby ułatwić ich wpłatę. Jedyna kasa znajduje się w siedzibie ZDM i jest czynna tylko w dni powszednie od 9.30 do 15, z przerwą między 12 a 12.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj