Dla Polski kluczowe staje się więc nie tylko przyciąganie technologicznych inwestycji, ale również zwiększanie udziału krajowych firm w tworzonej przez nie wartości.
Polska zwiększa swój potencjał badawczo-rozwojowy. Nakłady na działalność B+R sięgnęły 1,41 proc. PKB, ale samo zwiększanie wydatków nie przesądza jeszcze o sukcesie. Najtrudniejszym etapem pozostaje przejście od badań i prototypu do produktu, który można produkować na dużą skalę i sprzedawać na międzynarodowych rynkach.
Europa chce wrócić do przemysłu
To wyzwanie nabiera znaczenia wraz ze zmianą europejskiej polityki gospodarczej. Po latach przenoszenia części produkcji poza UE coraz większy nacisk kładziony jest na odbudowę zdolności przemysłowych w strategicznych sektorach. Dotyczy to m.in. baterii, półprzewodników, sztucznej inteligencji, surowców krytycznych, energetyki czy technologii związanych z mobilnością.
Stawką jest jednak coś więcej niż liczba nowych fabryk. Dla Polski kluczowe będzie to, jaka część wartości generowanej przez nowe inwestycje pozostanie w krajowej gospodarce. Sam montaż gotowych rozwiązań daje miejsca pracy, ale nie musi budować trwałej przewagi. Znacznie większe znaczenie mają własność intelektualna, centra badawczo-rozwojowe, kompetencje inżynierskie oraz udział krajowych dostawców w projektowaniu i produkcji.
Dlatego rośnie znaczenie local content. W nowej polityce przemysłowej nie chodzi już wyłącznie o to, gdzie stoi fabryka, ale również skąd pochodzą technologie, komponenty i know-how oraz gdzie pozostają kompetencje rozwijane przy realizacji inwestycji.
Technologie cywilne wzmacniają bezpieczeństwo
Dodatkowym impulsem jest rosnące znaczenie technologii podwójnego zastosowania. AI, elektronika, robotyka, systemy autonomiczne, technologie kosmiczne czy cyberbezpieczeństwo mogą jednocześnie służyć gospodarce cywilnej i zwiększać odporność państwa oraz infrastruktury krytycznej.
Granica między polityką przemysłową, technologiczną i bezpieczeństwa staje się przez to coraz mniej wyraźna. Technologie rozwijane dla fabryk mogą znaleźć zastosowanie w sektorze obronnym, a rozwiązania powstające z myślą o bezpieczeństwie mogą później trafiać do energetyki, transportu czy logistyki.
Dla Polski oznacza to szansę na wykorzystanie kompetencji już istniejących w przemyśle, sektorze IT, automatyce, energetyce i zapleczu badawczym. Warunkiem jest jednak stworzenie mechanizmów pozwalających technologiom przechodzić z laboratoriów do firm, a następnie osiągać skalę potrzebną do konkurowania na europejskim rynku.
Elektromobilność testuje nowy model przemysłu
Dobrym przykładem tej zmiany jest elektromobilność. Rozwój rynku w Polsce nie oznacza już tylko większej liczby samochodów elektrycznych i punktów ładowania. Wokół transportu elektrycznego powstaje coraz szerszy ekosystem obejmujący baterie, komponenty, elektronikę, oprogramowanie, energetykę i infrastrukturę ładowania.
Jednym z przykładów rozwoju technologicznego jest uruchomienie infrastruktury ładowania ciężkiego transportu w standardzie MCS o mocy 1,5 MW. Takie projekty pokazują, że wraz z elektryfikacją transportu powstaje zapotrzebowanie na technologie, których znaczenie wykracza daleko poza sam rynek samochodów.
Innym testem dla tego modelu będzie Jaworzno. Planowana przez Electromobility Poland fabryka samochodów elektrycznych wraz z hubem technologicznym ma łączyć produkcję z zapleczem badawczo-rozwojowym oraz siecią dostawców. Jeśli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z założeniami, jego znaczenie będzie można mierzyć nie tylko liczbą produkowanych pojazdów, ale również tym, ile kompetencji, technologii i zamówień dla lokalnych firm uda się zbudować wokół zakładu.
Kto przejmie wartość z transformacji?
Pojedyncza inwestycja technologiczna może uruchamiać popyt na energię, infrastrukturę, komponenty, usługi cyfrowe i wysoko wykwalifikowanych pracowników. Im większą część tych potrzeb mogą zaspokoić krajowe przedsiębiorstwa, tym większy gospodarczy efekt inwestycji. Dlatego jednym z najważniejszych pytań najbliższych lat będzie nie to, czy nowe technologie pojawią się w polskiej gospodarce, lecz jaka będzie w nich rola polskich firm.
O przechodzeniu od badań do przemysłu, finansowaniu nowych technologii, local content oraz rozwiązaniach dual use będą dyskutować również uczestnicy Kongresu Nowej Mobilności 2026, który odbędzie się 23–25 września w Katowicach. Tematy te znajdą się m.in. w ścieżkach Deep Tech Transformation Forum, New Economy & Investments oraz New Security & Resilience.
Technologiczna transformacja już trwa. Dla Polski stawką jest to, czy pozostanie przede wszystkim rynkiem dla technologii tworzonych gdzie indziej, czy stanie się jednym z miejsc, w których są one projektowane, rozwijane i produkowane.
