Policja zatrzymała nowego "rekordzistę" niemieckich dróg
Podczas gdy w Polsce patrole ITD regularnie zatrzymują ciężarówki przeładowane betonowymi kręgami, w Niemczech właśnie wpadł prawdziwy "mistrz" logistyki. Został nim 31-letni kierowca z Niderlandów, który najwyraźniej uznał, że limity wagowe to tylko luźne sugestie.
Wszystko zaczęło się od podejrzenia zbyt "ciężkiej nogi". Patrol policji autostradowej z Metelsdorf ściągnął zestaw przewożący złom do kontroli. To był jednak dopiero początek kłopotów szofera.
Ciężarówka na autostradzie i masa, która wgniata w asfalt
Mundurowi, patrząc na ugięcie opon i kontenery wyładowane po brzegi, od razu wyczuli, że coś tu nie gra. Skierowali pojazd do pobliskiej firmy, aby sprawdzić go na wadze. Wynik? Niewiarygodne 74,4 tony.
Biorąc pod uwagę, że dopuszczalna masa całkowita (DMC) wynosiła 40 ton, pojazd był przeładowany o 34,4 tony. To przekroczenie normy o blisko 86%. W praktyce na drogę wyjechał kolos ważący tyle, co dwa przepisowe składy.
Tachograf: 137 km/h i zapomniany ogranicznik
Analiza danych z tachografu pokazała, że masa to tylko wierzchołek góry lodowej. Kierowca pędził holenderskim zestawem z prędkością aż 137 km/h. To o 47 km/h więcej, niż pozwala ogranicznik, i o 57 km/h więcej, niż wynosi najwyższa dopuszczalna prędkość dla ciężarówek w Niemczech.
Słona kara dla kierowcy ciężarówki
Efekt? Holender musiał na miejscu zapłacić 3500 euro (ok. 15 000 zł) kaucji na poczet przyszłej kary. Ciężarówka ruszy w trasę dopiero, kiedy ponad 34 tony złomu zniknie z kontenerów.