Opel zapowiedział, że w pod koniec września 2016 roku zaprezentuje, a potem wprowadzi na rynek "nowy i rewolucyjny samochód" o nazwie ampera-e.

Niemcy twierdzą, że atutem najnowszego auta będzie nie tylko większy zasięg na pełnym ładowaniu w porównaniu z większością samochodów na prąd. Za ich propozycją mają przemawiać też koszty. Nowy opel ampera-e otworzy drogę do elektrycznej mobilności, znosząc bariery wysokiej ceny i krótkiego zasięgu - zapowiedział Karl-Thomas Neumann, dyrektor generalny Grupy Opel.

Tani opel na prąd?

Firma z Russelsheim chce wykorzystać wiedzę zdobytą dzięki pierwszej amperze, która pojawiła się na rynku w 2011 roku. Przypominamy, że bliźniaczą konstrukcją tamtego modelu był chevrolet volt. Teraz General Motors powtarza sprawdzony trik - nowa ampera-e to tak naprawdę delikatnie zmieniony stylistycznie chevrolet bolt EV, który jest już oferowany na rynku USA. Tam elektryczny chevy gwarantuje maksymalny zasięg ponad 320 km. Dla porównania czysto elektryczne BMW i3 (wersja bez dodatkowego silnika spalinowego) może pokonać ok. 190 km.

Elektryczny silnik ukryty w amerze-e produkuje 150 kW/204 KM mocy i 360 Nm momentu obrotowego, który "od samego początku" wyrywa auto przed siebie. Możliwości? Ze świateł do 50 km/h elektrowóz przyspiesza w 3,2 sekundy, a zryw od 80 do 120 km/h zajmuje ledwie 4,5 sekundy.

Inżynierowie Opla twierdzą, że ampera-a pod względem osiągów jest porównywalna do sportowych modeli z gamy OPC. W praktyce kierowcy spodoba się chęć przyspieszania tego auta. Na jednojezdniowej drodze doceni fakt, że ciężarówkę zostawi za sobą w kilka sekund. A to cecha bezcenna w rodzinnym samochodzie, w końcu chodzi o bezpieczne wyprzedzanie. Prędkość maksymalna to 150 km/h.

Nowy opel ampera-e zadebiutuje w czasie salonu samochodowego w Paryżu na przełomie września i października, a na rynku pojawi się w 2017 roku. Pod względem stylistycznym we wnętrzu (m.in. logo Opla na kierownicy) samochód będzie delikatnie różnić się od bliźniaczego chevrolet bolt EV.

Test samego szefa GM na wideo

A jak sprawnie działa napęd ampery-e? Niedawno sprawdził to sam prezes General Motors, Dan Ammann. Na fotelu pasażera usiadł szef Opla Karl-Thomas Neumann.
W trakcie krótkiego testu ampera-e miała przedstawicielowi GM zaimponować żwawością i dynamiką. Nieźle przyspiesza - ocenił. Tak właśnie miało być - odpowiedział Neumann.

Po zakończeniu jazdy próbnej obaj stwierdzili, że nowy samochód elektryczny jest gotowy, aby wprowadzić poruszenie na rynku w przyszłym roku. Na ten samochód będzie spory popyt - powiedział Ammann. Jestem co do tego absolutnie przekonany - stwierdził Neumann. Pożyjemy, zobaczymy...