Dziennik Gazeta Prawana logo

Kradzione w Niemczech limuzyny wożą rodzinę prezydenta...Tadżykistanu

19 grudnia 2013, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Niemiecka policja
Niemiecka policja/Shutterstock
 Sprawa skradzionych samochodów doprowadziła do poważnego zgrzytu dyplomatycznego między Niemcami a Tadżykistanem. Okazuje się, że rodzina prezydenta Tadżykistanu jeździ limuzynami, które ukradziono w Republice Federalnej Niemiec.

Jak ustalili dziennikarze gazety "Bild" niemieccy śledczy wytropili w Tadżykistanie ponad 200 skradzionych w Niemczech luksusowych samochodów.

Sprawa stała się jednak międzypaństwowym skandalem, gdy okazało się, że kilkadziesiąt pojazdów wykorzystywanych jest przez rodzinę prezydenta Tadżykistanu i przez jego współpracowników.

Władze w Duszanbe od miesięcy ignorują niemieckie wyzwania do wyjaśnia, skąd pochodzą samochody. "Bild" podaje, że w sprawie interweniował już nawet szef niemieckiej dyplomacji, który wezwał do siebie ambasadora Tadżykistanu w Niemczech.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj