Jak ludzie z Volkswagena widzą przyszłość transportu?

Reklama

(...) Do bram miasta towary byłyby dostarczane koleją lub dużymi samochodami ciężarowymi z tradycyjnym bądź hybrydowym napędem. Na stacjach pośrednich ładunek byłby rozdzielany na mniejsze, elektryczne samochody, poruszające się w określonym promieniu od stałej bazy, dysponującej zapleczem technicznym umożliwiającym ładowanie baterii i konserwację - mówi Eckhard Scholz, rzecznik zarządu marki Volkswagen Samochody Użytkowe.

Jednym z takich samochodów miałby być elektryczny e-Co-Motion, który zdaniem inżynierów VW ma wiele praktycznych cech. Niemcy jednym wymieniają jednym tchem - duża zwrotność przy niewielkiej przestrzeni zajmowanej na drodze, bardzo dobra widoczność, ergonomiczne siedzenia i łatwość wsiadania oraz przechodzenia do części bagażowej, łatwy załadunek dzięki niskiej krawędzi drzwi i duża pojemność przestrzeni ładunkowej.

Możliwości? Przy długości 4,55 m (szerokość: 1,90 m, wysokość: 1,96 m) objętość przestrzeni ładunkowej tego studyjnego VW wynosi maksymalnie 4,6 m3, a ładowność aż 800 kg.

Furgonetka przyszłości w dolnej części kryje umieszczony pod podłogą napęd, baterię i przekładnię. Część górna została przeznaczona na ładunek. Dzięki temu kupujący będzie mógł wybierać z różnego rodzaju zabudów – konstruktorzy twierdzą, że nie bedzi problemu z zamówieniem kabiny kierowcy z zabudowaną skrzynią ładunkową, nadwozia przeznaczonego do przewozu osób, niskopodłogowej skrzyni lub zabudowy termoizolacyjnej.