Srebrny, niski i ostry jak brzytwa w dodatku z lotniczym silnikiem napędzanym biodieslem! Przedstawiamy ekologiczny bolid według szalonego pomysłu… prezentera telewizyjnego.
Do ramy z aluminium i magnezu spece z general motors przymocowali 650-konny motor odrzutowy firmy honeywell, podobny do tych z wielkich helikopterów. Oczywiście nie jest
to taki sobie motorek, bo spala… biodiesel, czyli olej napędowy z dodatkiem np. tłuszczu rzepakowego. Całą misterną maszynerię przykryli lekką jak piórko karoserią z włókna
węglowego i kevlaru.
Prototypowy ecojet to nic innego jak radykalnie poprzerabiana corvetta Z06. Mechanicy zapędzili się jednak tak daleko, że poza kołami i zawieszeniem żaden element nie przypomina sportowego chevroleta. Nawet lakier jest przyjazny środowisku, a skóra na siedzeniach nie została ściągnięta z niewinnych zwierząt.
EcoJet bryluje właśnie na salonie samochodowym SEMA w Las Vegas. Wiadomo już, że samochód nie ma szans na wejście do masowej produkcji.
Na pomysł stworzenia ekologicznego supersamochodu wpadł jeden z najsłynniejszych prezenterów telewizyjnych i wielki miłośnik motoryzacji - Jay Leno, gospodarz "The Tonight Show” w stacji NBC. Właśnie w tym programie ecojet miał pierwszą odsłonę. Zobaczcie sami…
Prototypowy ecojet to nic innego jak radykalnie poprzerabiana corvetta Z06. Mechanicy zapędzili się jednak tak daleko, że poza kołami i zawieszeniem żaden element nie przypomina sportowego chevroleta. Nawet lakier jest przyjazny środowisku, a skóra na siedzeniach nie została ściągnięta z niewinnych zwierząt.
EcoJet bryluje właśnie na salonie samochodowym SEMA w Las Vegas. Wiadomo już, że samochód nie ma szans na wejście do masowej produkcji.
Na pomysł stworzenia ekologicznego supersamochodu wpadł jeden z najsłynniejszych prezenterów telewizyjnych i wielki miłośnik motoryzacji - Jay Leno, gospodarz "The Tonight Show” w stacji NBC. Właśnie w tym programie ecojet miał pierwszą odsłonę. Zobaczcie sami…
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
Zobacz
|
