Niestety, nikt nie pojedzie tym superautem w żadnym wyścigu - to niezwykła rzeźbo-hala wystawiennicza z ogromnych ilości szkła i plątaniny stalowych belek.
Wymyślił ją były kierowca wyczynowy i artysta - Andre Hunger.
Według jego absurdalnej wizji, instalacja ma być gigantycznym skrzyżowaniem czerwonego bolidu z motocyklem, do której będzie się wchodzić przez wloty powietrza po 65-metrowych schodach. Jak sobie wyliczył, codziennie ma nimi spacerować od 6,5 do 11 tysięcy zwiedzających.
A będzie co oglądać! W środku, poza centrum multimedialnym, powstanie idealne odzwierciedlenie najsłynniejszej i najtrudniejszej części toru wyścigowego Nürburgring - pętli Nordschleife.
Po sportowych emocjach warto ochłonąć w… tylnym kole. Tam czeka basen, restauracja, taras widokowy plus loża dla VIP-ów. Wielofunkcyjne koło zmieści nawet tysiąc gości.
Podobno Heardbreaker zaparkuje w stolicy Niemiec już w połowie przyszłego roku. Jego budowa ma kosztować ok. 54 milionów euro (prawie 190 milionów zł). Ciekawe, czy znajdą się chętni na
porwanie tego dzieła sztuki?
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
