Dwunastocylindrowy silnik volkswagena pobił dziesięć międzynarodowych rekordów prędkości. Teraz Ojciec Święty ma go w swoim najnowszym phaetonie.
To oczywiście kolejny skromny prezent z Wolfsburga. Ogromy, kapiący luksusem, bardzo szybki i z napędem na cztery koła.
Właśnie taki jest 450-konny volkswagen phaeton W12 w wersji przedłużanej. Najciekawszy w tej limuzynie jest 6-litrowy silnik, który składa się z… dwóch motorów V6. Prędkość jednak ograniczono do 250 km/h.
Nowa zabawka Ojca Świętego nie jest pierwszym i na pewno nieostatnim czterokołowym upominkiem.
Producenci od lat prześcigają się w obsypywaniu Watykanu swoimi najlepszymi maszynami. W papieskich garażach stoją już pancerne bmw serii 7 czy flota mercedesów i terenowe volvo XC90.
Właśnie taki jest 450-konny volkswagen phaeton W12 w wersji przedłużanej. Najciekawszy w tej limuzynie jest 6-litrowy silnik, który składa się z… dwóch motorów V6. Prędkość jednak ograniczono do 250 km/h.
Nowa zabawka Ojca Świętego nie jest pierwszym i na pewno nieostatnim czterokołowym upominkiem.
Producenci od lat prześcigają się w obsypywaniu Watykanu swoimi najlepszymi maszynami. W papieskich garażach stoją już pancerne bmw serii 7 czy flota mercedesów i terenowe volvo XC90.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
Zobacz
|
