Konstruktorzy audi chwycili otwieracz do konserw i rozpruli TT coupe. Potem całość usztywnili, dokładając tu i tam kilka kilogramów. Twardy dach podmienili na szmaciany, składany automatycznie w 12 sekund. Wnętrze, na szczęście, zostawili w spokoju.
Pod maską same delicje. Podstawowy TT Roadster ma napęd na przednie koła, 2-litrowy motor TFSI z turbiną i bezpośrednim wtryskiem benzyny.
Najmocniejszy model uzbrojono w quattro (napęd na obie osie), 250-konną sześciocylindrówkę i bardzo szybką skrzynię automatyczną S-tronic. W drodze jest także nowy turbodiesel z wtryskiem
common rail. Ale będzie jazda!
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
